Polscy sadownicy testują już nowe kotwy gruntowe od Gripple – firmy dobrze znanej z systemów łączenia i naciągania drutu. Czy kotwy sprawdzą się w polskich sadach? Jeszcze niewielu sadowników słyszało o tej nowości na rynku.

Do wyboru mamy szerokie spektrum rozwiązań konstrukcji podtrzymujących sad, materiałów oraz technologii. Najważniejszy element całej konstrukcji to kotwiczenie. Najpopularniejsze są kotwy wkręcane, jednak te wymagają ciężkiego sprzętu do montażu.

Nowe kotwy od Gripple do tej pory stosowane były przede wszystkim we francuskich winnicach i sadach. Ich montaż jest dużo szybszy, łatwiejszy i nie obciąża sił fizycznych montażysty. Kotwy nie wymagają pomocy koparki przy wkręcaniu ich w ziemie, można wbić je ręcznie na głębokość 1 metra. Robimy to za pomocą specjalnego trzpienia, potem blokujemy prostym ruchem i kotwa już jest prawidłowo osadzona w ziemi. Jak mówi producent, praca jest prosta i można ją wykonać własnymi siłami, bez wynajmowania profesjonalnego sprzętu.

Czy takie kotwy mogą sprawdzić się w polskich sadach? Na filmie ukazany jest sposób ich montażu. 

 

Ostatnie ogłoszenia

Partnerami portalu są: synthos agroactivtimac agro