Ciepła i bezdeszczowa pogoda z ostatnich kilku tygodni pozwoliła gryzoniom rozpanoszyć się w naszych sadach. Niestety, jak wskazują sadownicy, podziemnych nor widują wiele. Natomiast te drzewka, które zostały uszkodzone zimą rosną słabiej, tracą wigor, a nawet obumierają. Na zdjęciu 3-letni Red Jonaprince, na podkładce M9. Jak widać, korzenie zostały obgryzione, a w dużej części całkowicie zjedzone, przez co drzewo uschło.

Długotrwała susza, która nawiedziła polskie sady wiosną spowodowała szereg niekorzystnych zjawisk. Jak się okazuje, jednym z nich jest rozwój gryzoni. Wzrostowi ich populacji służą długie okresy bez opadów, duże zachwaszczenie, szczególnie, jeśli wśród chwastów występują rośliny dające ziarna. Chwasty zapewniają nie tylko pożywienie, ale również schronienie. Niestety, takie naturalne kryjówki sprzyjają również ogryzaniu korzeni jabłoni, przez co drzewka mogą zamierać lub znaczenie osłabiać wzrost. Podobna sytuacja występuje w przypadku ściółek, w tym tak chętnie stosowanego w sadach podłoża popieczarkowego. Gruba warstwa ściółki zapewnia bezpieczne schronienie. Chociaż korzenie stanowią pożywienie dla gryzoni głównie późną jesienią, zimą i na przedwiośniu, mogą wzbogacać jadłospis również latem. 

Największym zagrożeniem są w młodych sadach, gdzie system korzeniowy drzew nie jest zbyt rozwinięty, przede wszystkim na kwaterach, w których dominuje płytkokorzeniąca się podkładka M9, albo stosowane są regularnie ściółki. W starszych sadach, szczególnie tych sadzonych na półkarłowych podkładkach, zagrożenie ze strony gryzoni jest już mniejsze, gdyż system korzeniowy sięga głębiej i nawet częściowe jego uszkodzenie tuż pod powierzchnią nie uniemożliwia drzewu pobierania składników odżywczych i wody z gleby.

Rozwojowi kolonii gryzoni sprzyjają również wysiewane rośliny z przeznaczeniem na przyoranie. Jeżeli trafią na suchą gleb, są dla gryzoni łatwym pokarmem. Duże połacie takich roślin dają myszom również schronienie, a późne ich przyorywanie i ponowne wysypywanie się nasion to kolejny impuls do rozwoju ich kolonii. Chętnie zasiedlane są również poletka dla owadów pożytecznych.

Nie kwestionując plusów, jakie płyną z przyorywania nawozów zielonych oraz budowy siedlisk dla owadów pożytecznych, należy zwracać uwagę, by kwatery drzew z nimi sąsiadujące były wolne od zachwaszczenia, a trawa w międzyrzędziach regularnie przycinana. Chociaż wielu sadowników wręcz stara się, aby chwasty opryskać herbicydami, w takim momencie, ażeby uschnięte utworzyły barierę dla nowo wzrastających roślin, jednak trzeba mieć na uwadze, że będą one zachęcały gryzonie do zasiedlania takich miejsc. Między drzewami można również wykładać trutkę na gryzonie. Należy przy tym pamiętać, że najtańszego rozwiązania – zatrutego ziarna nie powinno stosować się w sezonie wegetacyjnym. Poza tym okresem można wkładać je do nor, albo umieszczać w karmikach deratyzacyjnych lub przyciętych rurkach drenarskich.  Na rynku dostępne są również inne preparaty, w formie granulatów, kostek i zatrutych past w saszetkach.

Gryzonie to głównie zwierzęta nocne i wówczas ma miejsce większość ich aktywności. W tym czasie żerują również drapieżniki, które regulują ich populację: jeże, łasice oraz sowy. O ile wpływ na ilość sów mamy niewielki, tyle jeże da się zwabić do sadu i można je trwale zadomowić, podobnie jak łasice. Drapieżniki najczęściej zamieszkują sterty gałęzi na obrzeżach sadu lub niewielkie kamionki.

 

Ostatnie ogłoszenia

Partnerami portalu są: synthos agroactivtimac agro