Wyszukiwarka

 

W mazowieckim coraz więcej kradzieży sprzętu, maszyn rolniczych i drzewek. Złodzieje dokonują rabunku najczęściej nocą, domownicy zazwyczaj są w domach. Nie ma mowy o przypadkowości. Złodzieje są zorganizowani, doskonale znają tereny i gospodarstwa. Poprosiliśmy o rozmowę ostatniego z poszkodowanych. Naszemu rozmówcy ukradziono nowy opryskiwacz.

Okradziony jest mieszkańcem Żyrowa przy trasie DK nr 50, niedaleko Grójca. W nocy z piątku na sobotę (14/15.04.17) z gospodarstwa wywieziono mu opryskiwacz Agrola Optimum 1500 l z kolumną. Sprzęt wart był 35000 tys. brutto. – Wszyscy byli w domu. Od razu widać, że nie było to działanie przypadkowe. Złodzieje byli przygotowani, doskonale wiedzieli, jak wygląda moje gospodarstwo, gdzie trzymam sprzęt. Wszyscy byliśmy w domu, nikt, nic nie słyszał. Sugerowałbym nawet, że złodzieje pochodzą z naszych terenów – mówi w rozmowie z naszą redakcją.

Większość sadowników ma nowy sprzęt, najczęściej dofinansowany z PROWów i to one są kradzione najczęściej. Znikają jednak także ciągniki kilkudziesięcioletnie. Złodzieje dokonują tego, co przeciętnemu człowiekowi wydaje się wręcz nieprawdopodobne – ciężar kilkudziesięciokilowej maszyny nie stanowi dla nich problemu. Wyprowadzą ją z gospodarstwa bezszelestnie. Jak zabezpieczyć swój sprzęt? Poleca się w tym celu zakup czujnika ruchu z alarmem lub czujkę otwarcia drzwi/okna. Oba urządzenia zareagują głośną syreną, jeśli wykryją ruch. Koszt jest niewielki, a czujki można kupić na allegro. W grę wchodzi również ubezpieczenie swoich maszyn.

Warto zastanowić się nad ochroną, tym bardziej, że kradzieże są coraz częstsze. 

 

Multimedia

17.08.01 FruitSmart

popup1