W przeciwieństwie do kilku ostatnich dni przed Świętami, można powiedzieć, że ceny na Broniszach poszły nieco w górę, jednak mogło to być spowodowane niewielką liczbą sprzedających oraz jeszcze mniejszą ilością kupców. Niemniej, w dużej liczbie przypadków jakość oferowanych owoców nie zachwyca.

Około godziny piątej rano zajęte były niepełne dwie alejki. Na kilku stoiskach jabłka bardzo dobrej jakości oferowali głównie pośrednicy, gdzie za najdroższe odmiany: Gala Must, Red Chief, Starking oraz Red Jonapricnce chciano w zależności od rozmiaru od 35 do 45 zł za skrzynkę, czyli ok. 2,33 do 3,00 zł/kg. Standardowe odmiany o zadowalającej jakości, takie jak Ligol, Jonagored czy Golden Delicious podawano w cenie dochodzącej do 30 zł za skrzynkę, czyli 2,00 zł/kg. Jeśli jabłka były w średnim rozmiarze zazwyczaj chciano od 23 do 28 zł, czyli od 1,50 do 1,80zł/kg. Mówimy jednak o cenach oferowanych, a nie transakcyjnych.

Bardzo duża ilość jabłek oferowana jest w niskiej jakości, ale niekoniecznie niższej cenie (czy był na to klient – nie wiemy). Znaleźliśmy m.in. Cortlanda z parchem wtórnym oraz Galę Must, która już wyraźnie oczkowała.

W zasadzie cała rodzina Jonagoldów jest już otłuszczona. Bardzo źle jest w przypadku Red Jonaprinca, rzadkością było spotkać tę odmianę bez tłustej skórki. Podobnie z Ligolem, chociaż w mniejszym stopniu.

Często można było zauważyć również przejrzałą Galę Must oraz Golden Deliciousa -  te odmiany nie poleżałyby już długo na półce sklepowej.

Dobrą cenę miały gruszki importowane. Najdroższą holdenderską Konferencję znaleźliśmy za 90 zł,  tj. 4,50 zł/kg. Jednak dobrej jakości towar oferowano przeciętnie w cenie 70 zł, tj, 3,50 zł/kg.

Podawana dziś polska Konferencja i Lukasówka jakość miały bardzo dyskusyjną, począwszy, od tego, że były już żółte, a skończywszy na wyraźnych obiciach i rzucających sie w oczy językach pomrozowych (oczywiście, na takie również może znależć się kupiec).

 

Partnerami portalu są: synthos agroactivtimac agro