Do uprawy odmiany Red Jonaprince zachęca przede wszystkim stosunkowa łatwość produkcji oraz wyższe ceny (w porównaniu z innymi standardowymi odmianami). Liczba nasadzeń rośnie z roku na rok i zaczynają się pojawiać ostrzeżenia, że za kilka lat możemy mieć problem ze sprzedażą jabłek tej odmiany. Pozostałe mutacje z grupy Jonagoldów nie osiągają wysokich cen, a w niektórych krajach są z uporem karczowane. Dlaczego ta odmiana jest tak popularna wśród polskich sadowników?  Zaprosiliśmy do rozmowy sadownika (pragnie pozostać anonimowy), który posadził już kilka hektarów tej odmiany.  Przedstawiliśmy główne „zarzuty” i poprosiliśmy o wyjaśnienia z punktu widzenia producenta.

Redakcja: Dlaczego tylu producentów zdecydowało się na posadzenie Red Jonaprince’a?
Producent: Ponieważ jest łatwiejszy w produkcji od Gali czy Red Delicious’a. Daje wyższe plony, co przekłada się na obniżenie kosztu jednostkowego produktu. Efektem jest niższa cena, więc jabłka są dostępne dla konsumentów z Europy Wschodniej, Środkowej czy krajów Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Tam chcemy lokować nasze jabłka, więc musimy mieć produkt dla nich. Poza tym, nabywcy (hurtownicy, markety) chcą mieć w ofercie 3-5 odmian, najlepiej wszystkie jednokolorowe, więc chcemy móc zapropnować coś innego oprócz Gali, Goldena czy Red Delicious’a. Musimy mieć też coś tańszego, niż te topowe odmiany.

Redakcja: Czy jednak nie przeważa za decyzją fakt wyższych cen niż w przypadku jabłek innych odmian?
Producent: W mojej decyzji przeważył fakt stosunkowo łatwej produkcji. Jednak wiem, że zdecydowana większość kieruje się dobrą ceną.

Redakcja: Pojawiają się głosy, że odmiana łatwo wpada w przemienność oraz wstępują problemy z jej przechowywaniem. Czy Pan to obserwuje?
Producent: Odmiany wpadające w przemienność uprawiamy z sukcesem od kilkudziesięciu lat. Przy obecnych technologiach i możliwościach, jakie dają bioregulatory, przy aktualnym poziomie wiedzy o przemienności, jej przyczynach i skutkach – da się nad nią panować i z sukcesem je uprawiać. Ten argument jest niesprawiedliwy, bo przemienność wypomina się Red Jonaprince’owi, a nie robi się tego w przypadku Red Delicious’a, który jest nawet bardziej wrażliwy.

Red Jonaprince przechowuje się tak, jak i inne mutacje Jonagoldów. Nie znam badań, które wskazywałyby na gorsze zdolności przechowalnicze niż u pozostałych mutacji tej odmiany.  Kwestia negatywnych następstw przymrozków to jednorazowy przypadek. Identycznie zachowują się pozostałe sporty (utrata jędrności, otłuszczenia, GPP).

Każdy wie, że Szampiona trzeba szybo upłynniać bo traci jędrność, a Galę najlepiej sprzedać w lutym. Nauczymy się też Red Jonaprinc’a, kiedy i jak go sprzedawać, jak przechowywać i w jakich technologiach.

Redakcja: Mówi Pan, że kwestia gorszych zdolności przechowalniczych to następstwo przymrozków. Czy problemy nie są również powodowane kłopotami z pogodzeniem osiągnięcia wybarwienia a dojrzałością zbiorczą? Przykładem był chociażby ubiegły rok, kiedy otwierano komory z KA, a Prince jędrność miał poniżej 5kg/cm2.
Producent: Jędrność po wyjęciu z komory jest wypadkową wielu czynników i nie można obarczać tym tylko cech odmianowych. Jaka była jędrność przy zbiorze? Czy owoce były zerwane w optymalnym terminie? Za pomocą jakiego testu określono ten termin? Czy przypadkiem nie było to „na oko” albo „wszyscy już rwą, to nie ma na co czekać”? Poza tym, niektóre odmiany mają lepszą, a niektóre gorszą zdolność przechowalniczą i nawet przy zastosowaniu nowoczesnych technologii wyjęty w czerwcu Szampion nie będzie miał takiej jędrności jak Idared, a jednak jakoś nie widzę namawiania do sadzenia Idareda.

Redakcja: Dlaczego Red Jonaprince miałby odnieść sukces skoro inne mutacje w tej rodzinie nie osiągają zadowalających cen? Holendrzy i Belgowie karczują całą rodzinę Jonagoldów, bo nie ma na nią zbytu.
Producent: Grupa Jonagolda to trzecia, co do wielkości, grupa odmianowa uprawiona w Europie, uprawia się jej więcej niż Red Deliciousa (2x). Skąd więc pomysł, że nie odniosła sukcesu? Miejsce na podium to jest jednak sukces. Być może tendencja do karczowania tych odmian jest spowodowana właśnie tym, czego brakowało pozostałym Jonagoldom, czyli 100% koloru?

Poza tym, jako jedyna odmiana z topowej piątki nadaje się do przetwórstwa (obieranie), więc ma też inne kanały sprzedaży niż kanał jabłek deserowych (czego pozostałe odmiany nie mają).

Zachód eliminuje Jonagoldy, ponieważ utracił najpierw Rosję, a potem Europę Środkową i Wschodnią, przegrywając konkurencję cenową z nami. Oni sprzedają jabłka na bogate rynki, gdzie sprzeda się tylko jabłka o super cechach (kolor, rozmiar, smak, jędrność – Gala). Przy ich kosztach produkcji Jonaprince byłby za drogi dla konsumentów z rynków, w które my celujemy.

Redakcja: Napawają obawami wiadomości o ilości nowych nasadzeń tej odmiany. Czy za kilkanaście lat znajdzie się miejsce zbytu dla wszystkich? Nie obawia się Pan, że za kilka lat zagraniczni odbiorcy wyczują, że jabłek tej odmiany jest dużo i zaczną obniżać ceny? Gdzie upłynnimy tyle jabłek, jeśli Wschód będzie zamknięty? Mówi się, że Red Jonaprince powtórzy sytuację z Idaredem.
Producent: Po prostu Red Jonaprince stanie się standardem, takim, jakim jest teraz Idared.  Pewnie straci na swojej unikalności, co zaowocuje zmniejszeniem ceny, lecz czy ktoś będzie chciał kupić Jonagoreda z kolorem 30%, jeśli obok będzie leżał wykolorowany w 100% Red Jonaprince?

Redakcja: Czy popularnie zwany „Prince” może osiągnąć długotrwały sukces, skoro przez większość konsumentów jego smak uważany jest za mierny?
Producent: A czy smak zielonego Goldena jest dobry? Raczej nie. Choć ten jest  bardzo popularny w Europie Środkowej, Wielkiej Brytanii czy Skandynawii. Smak to tylko jedna ze składowych oceny owocu, jak widać nie najważniejsza, skoro tylu ludzi i to na bogatych rynkach, na których konsumentów stać na wybory, sięga po zielonego Goldena.

Redakcja: Red Jonaprince ma skłonność do cofania się cech (tzw. regresji). Wielu sadowników zgłasza, że początkowo na kilku gałęziach, potem na całych drzewach jabłka tracą pełne wybarwienie, nieraz są nawet całkowicie zielone. Nie ma Pan obaw?
Producent: A Gala nie ma tendencji do regresji? Skłonność odmiany do mutowania jest naturalną cechą wielu odmian jabłoni. Oczywiście stanowi problem, ale jeśli będzie to zjawisko masowe, problem nadprodukcji tej odmiany rozwiąże się sam.

 

Partnerami portalu są: synthos agroactivtimac agro