Nowa Zelandia, Włochy, Chile, USA – mówi się, że najwyższej klasy jabłka produkowane są właśnie w tych krajach. Jednak jak widać, wpadki zdarzają się najlepszym… Z wielu sklepów w USA wycofywana jest właśnie partia Gali, Fuji, Golden Deliciousa i Honeycrispa, bo istnieje prawdopodobieństwo, że jabłka zostały skażone groźną bakterią.

Michigan’s Jack Brown Produce, znany producent jabłek z Michigan sprzedający jabłka pod marką Apple Ridge nie tylko w USA, ale również w wielu innych krajach na całym świecie, przyznał w oficjalnym oświadczeniu, że jabłka, które w dniach od 11 – 16 grudnia dystrybuowane były w sklepach w Michigan, Georgia, Missouri, Indiana i Ohio mogą być skażone przez bakterię zwaną listerią.

Liserioza jest chorobą zakaźną. Zapadają na nią przede wszystkim zwierzęta, ale może dojść również do zakażeń u ludzi poprzez kontakt z żywnością zawierającą bakterię. Przebieg może prowadzić do śmierci, szczególnie u małych dzieci i osób starszych (objawy grypopodobne, wymioty, zapalenie opon mózgowych, itp.). U kobiet w ciąży powoduje poronienia.

Zakażone mogą być odmiany występujące pod marką Apple Ridge tj. Gala, Fuji, Golden Delicious i Honeycrisp. O zainfekowaniu jabłek dowiedziano się podczas rutynowej kontroli w zakładzie Nyblad Orchards. Zaprzestano natychmiastowo dalszej dystrybucji jabłek. Trwa dochodzenie, w jaki sposób owoce zostały zakażone bakterią.

Konsumenci, którzy kupili jabłka tej firmy, bezzwłocznie muszą zniszczyć owoce, a firma zobowiązuje się do pełnego zwrotu kosztów. Na razie jeszcze nikt nie trafił do szpitala. 

 

Źródło: mlive

Partnerami portalu są: synthos agroactivtimac agro