Wyszukiwarka

 

 

Jak przygotować glebę pod nasadzenia truskawek (wybór roślin poplonowej oraz obornika)? Jaką odmianę wybrać? Jak nawozić nowe plantacje oraz takie, które już owocowały? O to i inne zagadnienia wypytaliśmy specjalistę w uprawie truskawek Timac Agro, Pana Jacka Witkowskiego, który sam również jest producentem.

 

Redakcja: Czy mógłby Pan przybliżyć jak należy przygotować glebę pod nasadzenie?

Jacek Witkowski: Pod nowe nasadzenia truskawek powinniśmy wybierać kwatery, gdzie truskawek dosyć dawno nie było (przynajmniej 4-5 lat), aby nie powielać chorób korzeniowych oraz wirusowych, których patogeny nadal są obecne w glebie. Najlepszą glebą pod truskawkę jest 3, 4 klasa, przepuszczalne i bogate w próchnicę. Truskawki zdecydowanie gorzej rosną na glebach ciężkich, gdzie ziemia szybko się zasklepia

Warto stosować płodozmiany, wśród których pod truskawkę najlepsze są: pszenica ozima, pszenżyto oraz mieszanki poplonowe.

Najbardziej popularna jest gryka. Koszt jej wysiewu nie jest zbyt duży. Na typowy poplon wysiewa się nawet 200 kg gryki na hektar, ażeby masy zielonej było dużo. Kilogram gryki to koszt od 3,80  do 4,20 zł. Wykorzystywana jest również gorczyca i facelia.

Pod nowe nasadzenia można również wysiewać aksamitkę, która niszczy szkodliwe nicienie. Koszt wysiewu na hektar to około 800 zł. Na polu powinna rosnąć od 90 do 120 dni.

Przy czym w każdym przypadku ważne jest, aby roślina poplonowa nie zakwitła, z tego względu, że w następnym roku możemy mieć problemy ze zmiennikiem.

Poplon należy ściąć, następnie przemieszać go z glebą broną talerzową, a później zaorać na głębokość zależną od rodzaju gleby. Jedni mogą wykonywać orkę bardzo głęboko (na 40 cm, gleby ciężkie), inni na 30, ale zdarza się również system bezorkowy, czyli poruszanie ziemi na głębokości 15 – 20 cm (gleby lekkie, piaszczyste).

 

Redakcja: Czy warto stosować nawozy naturalne?

Jacek Witkowski: Jeśli chodzi o nawozy naturalne, rola obornika jest nie do przecenienia. Wraz z obornikiem wprowadzamy do gleby bakterie pożyteczne oraz cenne mikro i makro elementy. Musimy pozyskiwać go jednak z pewnych źródeł, aby uniknąć zachwaszczenia plantacji.

Według mnie najlepszym rozwiązaniem byłby obornik bydlęcy, ponieważ trudniej zrobić nim krzywdę roślinom. Kurzak można łatwo przedawkować, a jeśli podamy do zbyt dużo, możemy przypalić korzenie.

Jeśli zdecydujemy się na nawożenie obornikiem bydlęcym, należy go podać od 38 do 45 ton na hektar.

 

Redakcja: Czy glebę przed posadzeniem truskawek trzeba nawozić?

Jacek Witkowski: Przed każdym nowym nasadzeniem konieczne jest pobranie próbek gleby,  aby wykonać analizę jej składu chemicznego. Bez tego nie będzie można ułożyć planu nawożeniowego. To niezmiernie ważne, ponieważ niektóre pierwiastki mogą być blokowane z niedoboru bądź nadmiaru. Przykładowo, jeśli producent stosuje wapna tlenkowe z duża ilością magnezu, może się okazać, że wprowadzany w nadmiarze magnez zablokuje pobieranie potasu. Najlepszym jest stosunek 4:1 (potas do magnezu).

Warto pamiętać, że pod posadzeniem truskawki warto wzbogacić glebę w łatwo dostępny fosfor, jak również wapń (głównie odżywczy) oraz ustabilizować pH, które w zależności od kategorii gleby powinno być na poziomie 5,8 – 6,5.

 

Redakcja: Jaką odmianę wybrać?

Jacek Witkowski: Przy wyborze odmiany trzeba wziąć pod uwagę, jakie nasadzenia planujemy: czy ma być to zbiór przyśpieszony, zbiór gruntowy, czy opóźniony. Niektórzy plantatorzy decydują się również na zbiór powtarzający, chociaż nadal w tym aspekcie jest duża nisza.

Jeśli zależy nam na wysokim plonie, proponowałbym późne odmiany: Marmoladę oraz Vibranta. Plantacje tych odmian osiągają nawet 50 ton z hektara i w naszych polskich warunkach jest to absolutnie możliwe.

Dla przetwórstwa polecił bym odmianę Senga Sengana, która nie jest plonotwórcza, bo plon waha się w granicach 13 – 16 on z hektara, ale posiada bardzo dobre walory smakowe, charakteryzuje się również wysokim poziomem brixów, przez co jest poszukiwana przez przetwórstwo.

Jeśli ktoś zdecydowany jest na uprawę truskawek w hodowli przyspieszonej, spod okryć płaskich, najlepszym wyborem  będzie odmiana Honeoye, Rumba, która sprawdza się w naszych warunkach bardzo dobrze, a plonowanie jest w granicach 22 – 25 ton z hektara. Dobrą odmianą będzie tutaj również wczesna Alba, która również jest plonotwórcza.

Pod agrowłókninę poleciłbym średnio-późną odmianę Roxana. Plonowanie ma na wysokim poziomie 30 ton z hektara.

 

Redakcja: Jakie rodzaje sadzonek mamy do wyboru?

Jacek Witkowski: Wiosną oraz w lipcu możemy sadzić sadzonki frigo. Optymalny termin sadzenia w tym przypadku powinien przypadać na koniec kwietnia, początek maja. Sadzonka pobierana jest z matecznika na jesieni, usuwane są stare liście, pozostawiany jest tylko młody liść przy koronie, korzenie są skracane, a sadzonka oczyszczana, pakowana w foliowe torebki, które to są zraszane wodą i w odpowiedniej temperaturze przechowywane w chłodniach do momentu wysadzenia. Za jej stosowaniem przemawia fakt, że kupiona od producenta rozsady jest wolna od wszelkich chorób, pobrana z przygotowanego matecznika, od momentu wysadzenia następuje również szybszy wzrost rośliny, mamy w ten sposób plantację, którą można okrywać włókniną bądź folią perforowaną na zimę i następnego roku trzymujemy normalny plon handlowy. I oczywiście sadzonka frigo ze szkółki będzie miała większą wydajność plonotwórczą, niż sadzonka kopana własnej produkcji. Cena takiej sadzonki jest wyższa co prawda, ale zwróci nam się to w plonowaniu. Cena waha się w zależności od klasy od 0,75 zł do 1,20 za sztukę.

Jeżeli sadzimy sadzonkę kopaną zieloną na jesieni, to bardzo ważne jest, aby była ona dobrej jakości, wolna od jakichkolwiek chorób. Korona musi również mieć odpowiednią jakość i grubość – od 1 cm w górę. Musimy pamiętać, że truskawki sadzone na jesieni nie lubią cięcia korzeni (korzeń musi być wsadzony w całości) i najlepiej gdyby miał długość od 10 do 13 cm. Niezmiernie ważne jest również, aby przy sadzeniu korzeń nie był podwinięty.

Obecnie lipiec/sierpień odbywają się nasadzenia sadzonek doniczkowanych (z multiplantów). Koszt takiej sadzonki to od 0,90 do 1,50 zł. Są one droższe ze względu na koszty przygotowywania (praca ludzka, torf). Ten typ sadzonek ma silniej rozbudowany korzeń, aczkolwiek z moich obserwacji w ternie mogę stwierdzić, że czasem lepiej wychodzi nasadzenie frigo, niż z doniczki.  

Ja wybrałbym sadzonki frigo.

 

Redakcja: W jakim rozstawie sadzić truskawki?

Jacek Witkowski: Jeśli chodzi o rządki pojedyncze, najlepsza rozstawa jest w granicach 1,15/ 1,20 m. W uprawach standardowych w odległościach między rządkami powinniśmy oscylować w granicach 58 cm.  Na rozjazdach szerokich, gdzie porusza się ciągnik 1,00 –1,05 m.

 

Redakcja: Jak nawozić truskawki po posadzeniu?

Jacek Witkowski: W tym przypadku musimy rozbudować system korzeniowy i koronę. Bardzo ważną rolę odgrywa fosfor i wapń. Optymalne dawki poszczególnych składników: azot w graniach do 40-50 kg na hektar, fosfor od 50 do 60 kg/ha, a potas w zależności od kategorii gleby waha się od 130 do 200 kg.

 

Redakcja: Jakie zabiegi nawozowe na plantacji już owocującej?

Jacek Witkowski: Najważniejszy moment dla truskawki to zawiązywanie pąków kwiatowych na następny rok, które odbywa się po zbiorach. Nawożeniem wiosennym budujemy tylko i wyłącznie wielkość i jakość owocu. Na plantacji, która już owocowała ścinamy liście i usuwamy chwasty. Część plantatorów usuwa całkowicie liście i słomę. Gleba w obu przypadkach spulchniana jest glebogryzarką, która niszczy przyrosty boczne, usuwa również zbędne chwasty i oczywiście miesza liście i słomę  z ziemią. Jeśli nie zbieraliśmy liści i słomy, podawany jest azot na mineralizację słomy.  

Bardzo ważne przy związywaniu na następny rok jest dokarmianie azotem, fosforem oraz potasem. Bardzo ważną rolę odgrywa również bor, który w glebie wolno się przemieszcza, będzie on dla rośliny dostępny wiosną.

 

Redakcja: Czy po zbiorach i posadzeniu nowej plantacji stosujemy zabiegi chemiczne?

Jacek Witkowski: Oczywiście,  w przypadku owocującej już plantacji stosujemy zabiegi herbicydami, które niszczą chwasty dwu i jednoliścienne, jednoroczne oraz wieloletnie. Ważna jest również ochrona przed mączniakiem prawdziwym oraz białą i czerwoną plamistością liści. Kluczowym elementem są zabiegi, które niszczą roztocz truskawkowiec i przędziorka chmielowca (Vertigo 18 EC 1,25, Ortus 05 SC dawka 1,25l, Acaramic 18 EC 1,25l).

Bardzo ważne, aby nie opryskiwać świeżych nasadzeń herbicydami. W grę wchodzi jedynie pielenie ręczne. Muszą rozwinąć system korzeniowy, i ważne, aby proces ten był niezachwiany.

 

Redakcja: Czy plantacje mogą obyć się bez nawadniania?

Jacek Witkowski: Tak, ale tylko na glebach żyznych, bogatych w wapń, które mają pH około 6,5, klasa gleby 2 –3, co powoduje, że wilgotność gleby utrzymuje się na dobrym poziomie.  Sam osobiście mam plantacje o takich parametrach, która nie jest nawadniana. Plony nie są wcale niskie. Moja Roxana plonuje na poziomie 26 – 28 ton z hektara w zależności od roku.

 

Redakcja: Kiedy ściółkujemy słomą?

Jacek Witkowski: Jest to moment kwitnienia z tego względu, że nie ma jeszcze wykształconych owoców. Musimy pamiętać, aby słoma była dobrze podgarnięta pod rośliny, żeby w czasie deszczu czy nawadniania z deszczownia owoce nie były pobrudzone ziemią. Hektar fizycznego zboża, które rośnie w polu wystarczy nam na hektarową plantację truskawek.

 

Ostatnie ogłoszenia

Multimedia

17.08.01 FruitSmart

popup1