Modernizacja gospodarstw rolnych: Na co zwrócić uwagę ubiegając się o wsparcie finansowe?

Dzisiejszy artykuł skierowany jest do sadowników zainteresowanych „Modernizacją gospodarstw Rolnych”.

Poniżej przedstawiam zamysł i koncepcję tego programu, nie będę rozwodził się nad pytaniami: „Jakie są warunki przystąpienia?” itp. Mam nadzieję, że mniej więcej przedstawiając jak to działa podzielę Was na tych bardziej zdecydowanych i tych, którzy nie będą już zawracali głowy żadnemu doradcy. Postaram się odpowiedzieć na kilka pytań, ale będzie też przestroga przed jedną marketingową pułapką.

Najważniejsza sprawa w tej całej „Modernizacji…” to współczynnik GVA, który na polski język można luźno przetłumaczyć jako „dochód z gospodarstwa” i nasze inwestycje musimy dobierać pod takim kątem, aby przede wszystkim wspomniany dochód na papierze powiększał się o 10%.

Można to zrobić oczywiście na kilka sposobów:

  • może to być zmniejszenie wydatków poprzez inwestycje takie jak instalacja fotowoltaiczna, albo termoizolacja budynków (uzasadniamy, że zmniejszą się wydatki na energię)
  • może to być poprawa wydajności produkcji, czyli np. wymieniamy kawałek starego sadu na nowoczesny, wydajny, z nową odmianą, tym samym powiększając średnie plony z 1ha
  • może to być poprawa wydajności produkcji, np. poprzez zakup opryskiwacza, rozsiewacza nawozów, rozrzutnika, uzasadniając, że poprawi się nam jakość wykonywanych oprysków, będziemy mieli sad lepiej chroniony i nawożony, przez to również poprawi się nam wydajność, albo zmieni stosunek produkowanych owoców deserowych i przemysłowych
  • mogą to być siatki przeciwgradowe; instalacja chroniąca przed przymrozkami i inne rzeczy zapobiegające zmniejszeniu plonu
  • mogą to być inne pomysły, ale te wyżej wymienione są najczęstsze;
  • można zrobić wszystkiego po trochu i też będzie dobrze.

Tutaj od razu odpowiadam na jedne z najczęstszych pytań: Czy można kupić ciągnik sadowniczy z modernizacji? Otóż:

Sam ciągnik ciężko jest kupić – możemy uzasadniać, że będzie on palił super mało paliwa w porównaniu z tym co mamy dotychczas, jednak raczej nie będzie to 10% zaoszczędzone w skali wydatków gospodarstwa. Teoretycznie może się zdarzyć tak, że ktoś ma faktury na wynajem ciągnika, albo na usługi rolnicze, ale to jest raczej abstrakcja. Ciągnik możemy kupić, ale pod warunkiem, że inne inwestycje uzasadnią nam wzrost dochodu o 10%.

Czyli dla przykładu jak mamy zaplanowaną wymianę kawałka sadu, do tego rozsiewacz i opryskiwacz, do dopiero wtedy dokładamy do tego skrzynie, ciągnik, wózki, kostkę, kosiarkę itd. Chcemy, czy nie – w inwestycjach musimy się skupić przede wszystkim na uzasadnieniu wzrostu dochodu i to jest najważniejsza rzecz do przekazania w tej części.

Proszę nie mylić tego GVA z Wielkością Ekonomiczną Gospodarstwa, którą mierzy się tylko powierzchnią upraw, to jest najważniejszą sprawą w „Restrukturyzacji małych gospodarstw” oraz w „Młodym rolniku”.

Drugą rzecz, którą tu chciałem poruszyć to sztuczki marketingowe, na które trzeba uważać.

Dziś widziałem reklamę taką jak na zdjęciu poniżej:

jeden.n.jpg

Mianowicie, że jakaś inwestycja da nam dodatkowych 9 punktów, no i niestety muszę powiedzieć, że ta informacja jest (celowym?) wprowadzeniem w błąd.

Na zdjęciu numer 2 pogrubiona jest linijka rozporządzenia na ten temat, która mówi, że za inwestycje służące ochronie środowiska przyznaje się maksymalnie 5 punktów.

dwa.n.jpg

Zostawmy na chwilę te sztuczki, bo ta punktacja i zasady przyznawania tychże punktów wymagają oddzielnego akapitu. W rozporządzeniu czytamy:

Liczba punktów przyznanych za pojedynczą inwestycję służącą ochronie środowiska lub zapobieganiu zmianie klimatu jest określana według wzoru:

P = (o * u * 10) / m

gdzie:

P - oznacza liczbę punktów za inwestycję służącą ochronie środowiska lub zapobieganiu zmianie klimatu

o - oznacza bezwzględną ocenę inwestycji

u - oznacza udział kosztu kwalifikowalnego inwestycji w kosztach kwalifikowalnych operacji (nie więcej niż 1)

m - oznacza największą bezwzględną ocenę inwestycji wśród wymienionych w tabeli, czyli 41

W tym wzorze najbardziej interesuje nas „o”, czyli ocena bezwzględna inwestycji.

Dla przykładu, w załączniku do rozporządzenia: 2-tarczowe rozsiewacze nawozów z kontrolowanym promieniem rozrzutu (np. system siewu granicznego) ma ocenę 7, co nie jest jednoznaczne z tym, że planując zakup takiego sprzętu mamy 7 punktów!

Druga sprawa to „u”, czyli udział kosztu w całości operacji i żeby pokazać to na przykładzie wklejam zdjęcia z roboczej wersji biznesplanu (zdjęcia 3, 4, 5,).

trzy.n.jpg

cztery.n.jpg

Zdjęcie 3 i 4: planowany zakup rozsiewacza (zakładamy, że to jedyna inwestycja) daje nam 1,7073 pkt.

Zdjęcie 5 i 6: do wymienionego wcześniej rozsiewacza dorzucamy ciągnik, za który nie ma punktów i łącznie wychodzi nam już tylko 0,1552 pkt.

pięć_n.jpg

szesc.new.jpg

Oczywiście to nie są sztywne punkty i zależą od cen obu sprzętów, ale jednym zdaniem można podsumować to tak: jeśli chodzi o uzyskanie jak najwyższej ilości punktowej, to trzeba mierzyć w najdroższe punktowane sprzęty i najtańsze rzeczy niepunktowane. Ale na pewno nie można wierzyć nikomu, kto mówi, że za inwestycje X jest sztywne Y punktów!

Zdaje sobie sprawę, że takie skakanie ze zdjęć do tekstu jest niewygodne i wiele osób niezaznajomionych z tematem może mieć z tym problem, dlatego też jeszcze raz postaram się to opisać, ale samymi słowami.

Nie ma czegoś takiego, jak sztywna ilość punktów za jakiś sprzęt, to wszystko zależy przede wszystkim od stosunku wartości rzeczy punktowanych do rzeczy niepunktowanych. Najlepiej na punkty wychodzą opryskiwacze, bo mają dużą wartość. Najlepiej sprawdzić to na roboczym biznesplanie. Nie ma takiej sytuacji, że ja dostałem 3 punkty za taki sam opryskiwacz jak sąsiad, a on dostał 4. To wszystko zależy od wartości pozostałych inwestycji. Dlatego też proszę uważać na reklamy tego typu, że „za nasz sprzęt dostaniesz dodatkowe 5 punktów”! - to nie jest możliwe.

Grzegorz Gwardys, Gospodarstwo Sadownicze Grzegorz Gwardys

Powiązane artykuły