Chilijski minister rolnictwa Antonio Walker odniósł się do obecnej sytuacji z eksportem owoców do Chin i potwierdził, że do tej pory a chińskich portach z powodu koronawirusa utknęło już 2300 kontenerów. Radzi, aby rozważać poszukiwanie innych odbiorców.

Dodatkowo, potwierdzone zostały informacje sprzed dwóch tygodni. Wówczas informowano, że w portach zablokowanych jest nie mniej niż 1500 kontenerów, głównie z czereśniami. Szef rolnictwa wyjaśnił, że wzrost liczby kontenerów wynika z faktu, że po chińskim Nowym Roku ustalono tydzień wolny od pracy. 

W tej chwili Chińczycy wrócili już do pracy, jednak procedury przebiegają znacznie wolniej niż zwykle. Zazwyczaj rozładowuje się około 200 kontenerów dziennie, dziś natomiast otwieranych jest 100 – 120.

Minister Rolnictwa zauważył, że bardzo możliwie, że trzeba będzie rozważyć spowolnienie handlu i zatrzymanie owoców w chłodniach. Będzie to możliwie w przypadku jabłek, gruszek i kiwi. Jednak z przypadku czereśni i winogron nie będzie to takie proste. Dlatego najlepiej, aby rozważyć wysyłki do innych krajów, zamiast do Chin.

 

Źródło: cnnchile

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin