W okresie wiosenno – letnim, mniej więcej od końca kwietnia do lipca, u pszczół może pojawić się nastrój rojowy. Wynika on z naturalnych skłonności owadów do zachowania i rozprzestrzeniania gatunku. Dla pszczelarza jest jednak zjawiskiem niekorzystnym, gdyż prowadzi do ubytku z ula znacznej liczby robotnic, które mogłyby pracować i produkować miód. W najlepszym interesie pszczelarza leży zatem doglądanie pszczół i odpowiednie reagowanie na pojawiający się nastrój rojowy.

Jak wiadomo, regularna praca pszczelej rodziny odbywa się pod przywództwem matki, która wytwarza czerw. W określonych warunkach pojawia się u pszczół dążenie do podziału rodziny, czego przejawem jest nastrój rojowy oraz budowa mateczników rojowych, które posłużą do wychowu nowych matek. Odróżniają się one na plastrze okazałym rozmiarem, posiadają wyraźnie wystający kapelusz. Z uwagi na duże rozmiary są zlokalizowane zazwyczaj w miejscach przestronnych, np. na krawędzi plastra. Pszczelarz powinien je rozpoznać i w zależności od dalszych planów, podjąć stosowne działania.

Stara królowa zmuszana jest do składania w matecznikach rojowych jaj. U pszczół z zapłodnionych jaj wylęgają się samice – już od sposobu ich żywienia zależy, czy staną się robotnicami czy matkami. W tym wypadku pszczoły chowają je na matkę.

Po dziewięciu dniach stara królowa opuszcza gniazdo, zabierając ze sobą nawet 60% pszczół. Pszczelarz traci w ten sposób znaczną część robotnic oraz szlachetną matkę, którą nabył od hodowcy. Zostaje mu w ulu „matka – kundel”. Z wyrojonej rodziny niewiele zostaje i można zapomnieć o miodzie. Często na jednym roju się nie kończy, a pszczoły postanawiają wyroić się ponownie… Dlatego należy podjąć starania, aby utrzymać pszczoły w nastroju roboczym, a w przypadku pojawienia się nastroju rojowego, odpowiednio zareagować.

Co sprzyja nastrojowi rojowemu?

- Zbyt mała przestrzeń życiowa dla rodziny.

- Zbyt dużo czerwiu.

- Za wysoka temperatura w ulu.

- Przestarzała królowa (już 2-3 letnia).

- Niedostateczna ilość pożytku – rodzina czuje zagrożenie spadkiem dostępności pokarmu, w związku z czym dzieli się. Mniejsza liczba pszczół pozostaje w ulu, a rój poszukuje miejsca na założenie gniazda w przyjaźniejszej okolicy.

- Przepszczelenie terenu.

Jak zapobiegać nastrojowi rojowemu?

- Zabezpieczyć ule przed przegrzaniem - izolacja daszku chroniąca przed wzrostami temperatury pod wpływem oświetlenia słonecznego.

- Zapobieganie „nudzie w ulu” poprzez zwiększenie dostępności pożytku. Można wysiać mieszanki roślin miododajnych. Pszczoły zajęte pracą rzadko myślą o rójce.

- Poszerzać gniazda – wstawienie nowego korpusu lub półkorpusu zmobilizuje pszczoły do zagospodarowywania nowej przestrzeni.

- Przenoszenie czerwiu z rodzin silniejszych do słabszych. Pobranie z rodzin silniejszych kilku plastrów z czerwiem, zasilenie nimi rodziny słabszej, a wstawienie w ich miejsce ramki z węzą, aby pszczoły zajęły się odbudową, a matka zaczęła zaczerwiać komórki na węzie.

- Wymiana starych matek na młode.

Zwalczyć nastrój rojowy można poprzez stworzenie odkładu. Polega to na wyjęciu z ula zagrożonego wyrojem kilku plastrów z czerwiem, plastru miodu, młodych pszczół i umieszczeniu ich w nowym ulu wraz z nową matką.

Jak tworzy się i funkcjonuje rój pszczeli? Robotnice w nastroju rojowym nie zajmują się już pracą, lecz czekają na sygnał do opuszczenia ula. Najpierw wylatują pszczoły – zwiadowczynie, które poszukują miejsca na założenie nowego gniazda. Wybór może paść na opuszczony ul, dziuplę, komin, śmietnik, altankę… Stara matka opuszcza ul, siada w pobliżu (np. na drzewie) i otaczają ją pszczoły ze wszystkich kast wiekowych, tak aby możliwe było jak najszybsze wznowienie działalności po założeniu gniazda.

Pszczoły skłębiają się ściśle wokół matki, otaczają ją, chronią i ogrzewają. Często bywa, że rój długi czas wisi w jednym miejscu, zanim przeleci do miejsca, w  którym zbudowane zostanie gniazdo. Przelotowi roju towarzyszy głośne brzęczenie i bardzo często strach okolicznej ludności.

Pszczelarz zawsze może podjąć starania, aby wyłapać rój. W tym celu zgarnia się go do pojemnika i umieszcza w pustym ulu, aby tam odtworzył gniazdo.

Co robić, gdy w naszym sadzie lub ogrodzie pojawi się rój? Przede wszystkim nie wpadać w panikę, gdyż roje pszczele są zazwyczaj łagodne. Aby uspokoić rój i zniechęcić pszczoły do wzlatywania w powietrze, można oblać go wodą. Nie wzywa się straży pożarnej, broń Boże nie wytruwa pszczół (!!!), ale najlepiej powiadomić okolicznych pszczelarzy, którzy chętnie odbiorą rój bądź zadzwonić do lokalnego koła pszczelarzy. Fakt pojawienia się roju świadczy o tym, że niedaleko znajduje się pasieka – warto więc powiadomić właściciela. Można także samemu prędko zorganizować ul i rozpocząć własną przygodę z pszczelarstwem. Jeżeli nie zrobimy nic, nie niepokojony rój po jakimś czasie odleci do miejsca, w którym założy sobie gniazdo; będzie to jednak strata.

Ciekawostką jest, że w polskim prawie istnieją specjalne przepisy dotyczące roju pszczelego, według których rój pszczół staje się niczyim, jeżeli właściciel nie odszukał go przed upływem trzech dni od dnia wyrojenia. Właścicielowi wolno w pościgu za rojem wejść na cudzy grunt, powinien jednak naprawić wynikłą z tego szkodę. Jeżeli rój osiadł w cudzym ulu niezajętym, właściciel może domagać się wydania roju za zwrotem kosztów. Inaczej w przypadku, gdy rój osiadł w cudzym ulu zajętym – wówczas staje się on własnością tego, czyją własnością był rój, który się w ulu znajdował.

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin