Pierwszego podsumowania tegorocznego eksportu podjęła się dr Bożena Nosecka, ekspert Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej podczas konferencji „Europa rynkiem dla naszych jabłek”. Okazuje się, że chociaż nałożenie na Polskę embarga wpłynęło na obniżenie się naszej pozycji jako największego europejskiego eksportera, ze wstępnych wyników za rok 2016 wynika, że wyeksportowaliśmy już milion ton jabłek. Prawdopodobnie suma ta okaże się jeszcze wyższa po zakończeniu sezonu eksportowego. – Cały problem nie polega więc na wolumenie i ilości, bo wróciliśmy do pozycji sprzed embarga. Problem polega na systemie handlu i cenach – zauważa dr Nosecka.

Przy ciągłym wzroście produkcji mamy problem z zagospodarowaniem jabłek. Nie sprzyja temu fakt, że od momentu wejścia Polski do Unii, zaczęło zmniejszać się spożycie jabłek. Obecnie jest na stałym, ale niskim poziomie. – Akcje promocyjne mające na celu promowanie spożycia jabłek nie przynoszą efektów. Obserwuje się krótkotrwałość efektów akcji medialnych – podkreślała Pani Nosecka. Bez poprawy sytuacji dochodowej konsumentów, wzrostu spożycia nie będzie. Dr Nosecka odniosła się także do częstego zarzutu, jakoby import owoców szkodził naszemu rynkowi. – Udział importu nie ma żadnego znaczenia w kształtowaniu się sytuacji na rynku krajowym. Nie ma również gwarancji, że jeżeli ograniczylibyśmy import owoców południowych, zwiększyłoby się spożycie jabłek w kraju – mówiła.

Po wprowadzeniu embarga w sprzedaży dominują kraje WNP. Nie zwiększyła się sprzedaż do krajów UE15. A jak podkreślała ekspertka IERiGŻ, eksport do tych krajów to w 50 % jabłka przemysłowe. – W eksporcie do Niemiec i Holandii większość stanowią jabłka przemysłowe – wymieniała. Wśród państwa UE-15 deserowe jabłka kupują od nas przede wszytskim Wielka Brytania oraz kraje północej Skandynawii. Natomiast bardzo pomocne po wprowadzeniu embarga okazały się kraje UE 13. – Długoletnie, historyczne kontakty handlowe, niezależnie od kontekstu politycznego, mają ogromne znaczenie, kiedy mamy problem ze zbytem –podkreśliła. Jeśli chodzi kraje WNP, obecnie wolumen sprzedaży jabłek do Rosji sprzed embarga przejęła Białoruś. Problem jest z Ukrainą, gdzie obserwuje się znaczny spadek w zakupie naszych jabłek, co związane jest z małymi dochodami tamtejszych obywateli. Udział krajów pozaeuropejskich w eksporcie to 4 %.

Czy ktoś nas zastąpił na rynku rosyjskim? Największym eksporterem na tamtejszy runek stała się Białoruś. Ale należy zauważyć, że ogólny import rosyjski zmniejszył się.

Jak wygląda natomiast ceny?

Ceny eksportowe w euro/kg (II półrocze 2016)

UE-15 0,32 (średnia); Niemcy 0,26; Holandia 0,24; Szwecja 0,39; Wielka Brytania 0,49;

UE-13 0,34 (średnia); Litwa 0,41; Łotwa 0,35; Rumunia 0,30; Czechy 0,35; Cypr 0,39; Słowacja 0,33; Bułgaria 0,32;

WNP 0,24 (średnia); Białoruś 0,24 Ukraina 0,29 Kazachstan 0,26

Serbia 0,35; Bośnia i Hercegowina 0,22; Norwegia 0,21; Egipt 0,27; Zjednoczone Emiraty Arabskie 0,67; Mongolia 0,34; Irak 0,47; Indie 0,61; Jordania 0,37; Arabia Saudyjska 0,66;

Inne kraje 0,35 (średnia).

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia