Do zbioru owoców zostało jeszcze trochę czasu, ale jak zwykle nie milknie dyskusja na temat zapasów i ewentualnych cen. Skrajnie przeciwstawne opinie są na porządku dziennym i wywołują niemałe spory dotyczące celowości wygłaszania niektórych prognoz.

Kiedy w naszym środowisku trudno zdecydować, jak wygląda faktyczny stan rzeczy, być może pewne światło mogą rzucać informacje, które pojawiają się w przestrzeni poza naszym krajem.

I tak na przykład, węgierskie media informują, że ceny mrożonych malin zaczynają rosnąć – czołowi producenci mają bardzo niskie zapasy. W Polsce i na Ukrainie praktycznie zabrakło już malin. Takie dane zostały podane podczas B2B Polaris w Atenach (15-17 kwietnia).  

Chociaż  w poprzednich latach niewyprzedane zapasy wpływały na utrzymywanie się niskich cen, w tym sezonie sytuacja będzie inna. Polscy producenci malin w ubiegłym sezonie zostawili połowę plonów na krzakach, ponieważ ceny były zbyt niskie, aby podejmować się zbiorów.  Z tego względu zapasy na wstępie były niższe. 

– Jeśli to samo stanie się również w tym roku, maliny mogą zniknąć z polskiego rynku. Sytuację pogarsza fakt, że tańsze ukraińskie maliny są eksportowane do Polski, skąd trafiają do innych krajów UE – czytamy.

Warto zwrócić również uwagę, że trend pogarszających się z roku na rok cen wpływa na jakość produkowanych malin. Niższe ceny to mniejsze nakłady na produkcję, a stąd już krótka droga do słabszej jakości i jeszcze niższych cen. Już teraz wiele plantacji jest w niezbyt dobrej kondycji. Dodatkowo zima nie była łaskawa dla malin letnich. Na Lubelszczyźnie spora część plantacji przemarzła zimą.

 

Źródło: agroinform

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia