­–  Prognozy zbiorów podane przez WAPA, które mówią o wzroście produkcji jabłek w UE mogą być mylące i nie uwzględniają globalnego kontekstu liczb – poinformowało stowarzyszenie English  Apple & Pears  w serwisie southeastfarmer.  

Podczas kongresu Prognosfruit, który w tym roku miał miejsce w Warszawie, ogłoszono szacunkowe wielkości zbiorów jabłek dla krajów UE. Według WAPA, tegoroczna produkcja jabłek w UE ma być rekordowo wysoka i wynieść 12 661 mln ton.

Jak zauważa Pan Phil Acock, wiceprezes EAP, na łamach southeastfarmer, tegoroczne prognozy zbiorów podane przez WAPA nie biorą pod uwagę ubiegłorocznych start przymrozkowych w Europie. Owszem, zbiory będą wyższe niż w ubiegłym roku, jednak w zestawieniu ze średnią z trzech ostatnich lat, kiedy sady normalnie owocowały, wzrost wynosi jedynie 3%. Poza tym, ze względu na niższą produkcję w 2017, w europejskich chłodniach nie ma zapasów zarówno jabłka deserowego, jak i koncentratu jabłkowego.

Poza tym, trzeba zauważyć, co dzieje się na rynku globalnym. Chiny zgłosiły straty wywołane spadkami temperatur wiosną. Produkcja jabłek będzie tam niższa o około 12 milionów ton, co stanowi tyle, ile produkcja jabłek w całej UE. Będzie miało to znaczenie w międzynarodowym łańcuchu podaży i popytu. Płyną również wiadomości o pogarszającej się jakości jabłek z półkuli południowej.

Według artykułu również wojna handlowa Donalda Trumpa wpłynie na światową sprzedaż owoców w tym sezonie. Delegaci ze stanu Waszyngton mówili na kongresie Prognosfruit o rozległych problemach handlowych i celnych dla 45 milionów buszli jabłek, które co roku eksportują. 8 mln z nich, które zazwyczaj wysłane było do Indii, będzie obłożone cłem w wysokości 75 %, 1,1 mln wysyłanych do Chin podatkiem w wysokości 50%, a dla 15 mln buszli, które eksportowali do Meksyku cło wynosi obecnie 20 %. Tutaj stowarzyszenie przywołuje polskich eksporterów. Zdaniem wiceprezesa stowarzyszenia, Polacy mają szansę na eksport do wszystkich wyżej wymienionych krajów, a poza tym, będą rozszerzać swój program eksportowy o Emiraty Arabskie, Algierię i Azję.

Ponadto, podczas gdy mówi się o rekordowych zbiorach, zapomina się, że Europa doświadczyła w tym sezonie ogromnych wyzwań, czyli chociażby suszy trwającej od maja do sierpnia, co powoduje między innymi problemy z wielkością owoców. 

Zdaniem Pana Acock’a jest bardzo mało prawdopodobne, aby zbiory w Europie były rekordowe.

 

Źródło:  southeastfarmer

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia