Jak walczy się z zarazą ogniową w sadownictwie na zachodzie i południu Europy,

czyli tam, gdzie jest z nią największy problem? Zanim padnie odpowiedź na to pytanie, trzeba wyjaśnić, że jest to choroba trudna i podstępna, a środki chemiczne radzą z nią sobie w ograniczonym zakresie. Wciąż trwają badania nad nowymi substancjami i ich przydatnością w niszczeniu sprawcy choroby – bakterii Erwinia amylovora.
Doświadczenia prowadzone były w szklarniach na jabłoniach i gruszach, roślinach pobranych ze szkółek i uprawianych w doniczkach do stadium 6-8 liści. W celu zbadania stopnia działania antybakteryjnego produktów rośliny zarażano zarazą ogniową, a następnie opryskiwano substancjami zwalczającymi tę chorobę. Kontrolę stanowiły rośliny traktowane streptomycyną, która nie jest dopuszczona we francuskim sadownictwie.
Ocenianoę również stopień odporności, a kontrolę stanowią rośliny opryskane preparatem Bion kilka dni przed zakażeniem zarazą ogniową, aby zbadać efekt stymulacji mechanizmów obronnych.
W doświadczeniu użyto następujące produkty mające działanie antybakteryjne: chemiczne i biologiczne (ciecz bordoska, Serenade zawierająca Bacillus subtilis, Streptomycyna), fungicydy (Aliette, Mancozeb), preparaty potencjalnie „uodparniające” (cztery produkty Agronutition Chelag-Kubig, Elistim, LGB, Semafort, Trafom Ca-Mg, V-Plaask), produkty mineralne (Baraka, Surround zawierający glinkę kaolinową).
Jako produkty wzmagające obronę przed chorobą w badaniach użyto specyfiki: Agronutrition, Aliette, Bion, Chelag-Kubig, Chitosan, Elistim, LGB, Semafort, Trafom-CaMg, V-Plaask. Badania prowadzono w 2009 roku.
Wnioski z doświadczeń oraz sposoby walki z zarazą ogniową na Zachodzie dostępne po zalogowaniu w zakładce Artykuły Premium.

Źródło: Reussirfl 2009
 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia