Budujemy populację owadów zapylających
Sześć lat temu, pod koniec 2006 roku zainicjowano kampanię „Ochrona roślin bezpieczna dla pszczół”, skierowaną do szerokiego grona rolników i ogrodników. Jej celem była edukacja dotycząca roli i znaczenia pszczół dla prawidłowego rozwoju roślin i ich plonowania. Głównym działaniem akcji było przekonywanie rolników do celowości stosowania środków ochrony roślin bezpiecznych dla pszczół. W realizację projektu zaangażował się Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który objął tę inicjatywę patronatem honorowym, a aktywnie w jej realizacji uczestniczyły ośrodki naukowe z całego kraju i liczne ODR-y. Akcja odniosła sukces doprowadzając do wzrostu powszechnej świadomości o konieczności chronienia pszczół w procesach produkcji rolniczej i ogrodniczej. W związku z tym organizatorzy postanowili rozszerzyć działania edukacyjne na inne owady zapylające, nie mniej pożyteczne niż pszczoły. W styczniu 2013 roku zostanie zainaugurowana nowa edycja akcji pod nazwą „Budujemy populację owadów zapylających”. W naszej strefie klimatycznej blisko 80% roślin zapylanych jest przez owady. Owady pszczołowate, do których należy kilkaset gatunków pszczół, około 30 gatunków trzmieli i oczywiście pszczoła miodna, w toku trwającej tysiące lat ewolucji, przystosowały się jak żadne inne do funkcji zapylania roślin. Z drugiej strony procesem przystosowawczym do zapylania przez owady podlegały także rośliny. Powstały tak ścisłe związki współżycia świata roślin i świata zapylaczy, że jedne bez drugich nie mogą istnieć. Związki te oparte są na zasadzie bezinteresownego świadczenia sobie usług – rośliny dostarczają owadom pokarm białkowy w postaci pyłku kwiatowego oraz pokarm energetyczny w postaci nektaru, owady zaś dokonują niezbędnego zapylania kwiatów. Oprócz zwyżki plonów roślin zapylanie poprawia także ich jakość, między innymi zwiększa ciężar nasion, poprawia ich wyrównanie, siłę i energię kiełkowania, zwiększa zawartość cukrów i witamin w owocach wytworzonych z zapylonych kwiatów, poprawia ich wybarwienie. Obecność zapylaczy w uprawach rolniczych stanowi gwarancję podwyższenia jakości i ilości plonów. Zapewnienie pełnego zapylenia przez owady powoduje wzrost plonu, w porównaniu z plonem przeciętnym roślin sadowniczo-jagodowych o 30-60%, koniczyny o 50-80%, lucerny o 65%, słonecznika i rzepaku o 30%. Należy więc stwierdzić, że ochrona owadów zapylających ma nie tylko wymiar ekologiczny, ale także ekonomiczny. Taki przekaz z pewnością łatwo trafi do producentów zainteresowanych osiągnięciem jak najwyższej rentowności swojej produkcji. Anna Rogowska
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Regeneracja i ochrona truskawek po zimie
- UE zaostrza zasady walki z nieuczciwymi praktykami handlowymi
- Związek z rozsądku, nie z miłości
- Globalny niepokój o nawozy – konflikt w Zatoce Perskiej uderza w światową żywność
- Olej, miedź, siarka - zabiegi w okresie bezlistnym, Darek Ziarko
- Rolnicy alarmują: ceny paliw zagrażają produkcji rolnej
- Rolnicy obawiają się droższych nawozów i problemów z ich dostępnością

