Jabłka przemysłowe sprzedawane przez sadowników w punktach skupu po około 70 gr (15 października 2010 r.) są przetwarzane

i to od nich zależą walory smakowe powstałych produktów. Przemarznięcie pąków kwiatowych, słabe zapylenie, nasilenie chorób, powodzie w wielu rejonach, gradobicia spowodowały obniżenie zbiorów jabłek. Znaczna część owoców została uszkodzona i musi być przetworzona w związku z nie najlepszą jakością.
 – Nasz zagęszczony sok jabłkowy jest znakomity, dużo lepszy niż chiński. Z powodzeniem można go uznać za produkt z górnej półki, jeden z najlepszych na świecie – stwierdza prof. Witold Płocharski z Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa im. S. Pieniążka w Skierniewicach. Składa się na to wiele czynników: doskonała technologia produkcji w nowoczesnych zakładach przetwórczych, wysoka kultura sadownicza i stosowanie zasad dobrej praktyki, co potwierdzają badania pozostałości środków chemicznych w zagęszczonym soku niewykazujące przekroczeń norm. Nasz sok wyróżnia jasna barwa, klarowność i wysoka zawartość kwasów (jest ich coraz mniej). 

- Zawartość kwasu mlekowego świadcząca o zanieczyszczeniu mikrobiologicznym jest minimalna, co potwierdza, że polscy przetwórcy zachowują normy jakościowe, a technologia jest rzeczywiście nowoczesna. Zakłady w procesie produkcji stosują do obróbki enzymatycznej tylko dozwolone preparaty, w związku z tym dopuszczalne zawartości kwasu galakturonowego nie są przekraczane – podsumowuje prof. Płocharski. Doskonały polski sok jabłkowy to zatem wspólne „dzieło” sadowników i przetwórców.
Niepokoić mogą zmiany w strukturze nasadzeń powodujące obniżenie kwasowości naszego soku zagęszczonego i powolne upodobnianie się do analogicznych produktów z krajów dawnej „15”. Nie ma też w polskim sadownictwie tradycji uprawy odmian z przeznaczeniem na cydr, a sadów przemysłowych jest niewiele. Jabłka o wyższej kwasowości pochodzą obecnie w dużej części z sadów przydomowych lub nieużytkowanych sadowniczo, ale w tym roku warunki pogodowe i nasilenie chorób, sprawiły, że plonowanie jest w nich słabe.
Normy europejskie dopuszczają możliwość dokwaszania soków jabłkowych sokiem cytrynowym lub sokiem cytrynowym zagęszczonym, ale w przypadku polskich niezbyt słodkich soków, nie jest to jeszcze konieczne, dlatego są cenione od lat na światowych rynkach handlowych. Jakikolwiek dodatek musi być zadeklarowany na opakowaniu, a na to konsumenci nie patrzą przychylnym okiem (BPS).

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia

Sadownicy polują