Tempo tegorocznej wegetacji było wyjątkowo szybkie i znacznie wyprzedziło rozwój zwójek. Zazwyczaj gąsienice tych motyli wylęgają się w okresie różowego pąka, wtedy też je zwalczamy. Niestety, w tym roku zabiegi wykonane w tym okresie miały ograniczoną skuteczność, ponieważ wówczas jeszcze niewiele gąsienic się wylęgło. Większość z nich zaczęła wylęganie w okresie kwitnienia i tuż po. W wielu sadach można spotkać obecnie różne stadia rozwojowe tych szkodników. Jak mówi doradca sadowniczy Biocont, Piotr Zieliński, sadownicy zwlekali z wykonaniem zabiegów wyniszczających zwójki, by móc wyeliminować je podczas oprysków na owocówkę jabłkóweczkę.

– Bardzo często w rozmowach z sadownikami słyszy się opinie, że zwójki na początku sezonu nie są w stanie spowodować znaczących strat w sadach. To błędne myślenie, ponieważ oprócz liści, bardzo często uszkadzane są również zawiązki. Dziś w niektórych sadach podczas lustracji możemy natrafić na całe spektrum gąsienic w różnych stadiach rozwoju, co świadczy, że wylęganie było rozciągnięte w czasie, a to w połączeniu z nietrafionymi zabiegami może spowodować, że cały sezon będziemy musieli trzymać się na baczności, jeśli chodzi o ochronę przed tymi szkodnikami – wyjaśnia doradca. A olbrzymia szkodliwość letnich pokoleń zwójek jest oczywista – większych rozmiarów owoce uszkodzone przez zwójki tracą swoją wartość handlową. W najbliższych dniach wejdziemy w okres zwalczania owocówki jabłkóweczki, najgroźniejszego szkodnika z rodziny zwójek. Preparaty przeznaczone do jej zwalczania, poradzą też sobie z eliminacją pozostałych gatunków zwójkówek.

Jakie preparaty wybrać? Bardzo popularny wśród sadowników – Coragen 200 SC w przypadku owocówki działa na jaja i larwy, a u zwójek na larwy, jaja i młode gąsienice. Działa ochronnie przez okres 3 – 4 tygodni. Innym środkiem zwalczającym zwójki, na który możemy się zdecydować jest Affirm 095 SG, który ma jedynie 3 dni karencji. Po tygodniu, dwóch nie jest już wykrywalny w owocach. Jest więc on całkowicie bezpieczny. Nie jest jednak tanim wydatkiem.

– Do zwalczania owocówki jabłkóweczki oraz zwójek liściowych można zastosować bezpieczne insektycydy pochodzenia biologicznego zawierające selektywne wirusy owadobójcze, np. preparat Madex Max (zwalcza owocówkę jabłkóweczkę) oraz Lepinox Plus (zwójki). Oba działają powierzchniowo na roślinie i żołądkowo w stosunku do szkodników. Madex Max po zastosowaniu pozostaje aktywny na powierzchni roślin przez 8-14 dni w zależności od intensywności nasłonecznienia. Zazwyczaj stosuje się 2 - 3 aplikacje przeciwko jednemu pokoleniu, a zabiegi powtarza się co 8 w pełni słonecznych dni (podczas pochmurnych dni okres ten wydłuża się - dwa pochmurne dni zaliczamy jako jeden słoneczny). Proponowana dawka dla Madex Max to 100 ml/ha. Przy kolejnych możliwe jest obniżenie dawki (50 - 100 ml/ha ) ale jest to uzależnione od presji szkodnika i od poprawności wyznaczenia terminu pierwszego zabiegu. Lepinox Plus w dawce 1 kg/ha z wydatkiem cieczy użytkowej ok. 500 l/ha (jednorazowy zabieg wystarcza na jedno pokolenie). W uprawie jabłoni jest zalecany do zwalczania zwójek takich jak zwójka różoweczka, z. bukóweczka, z. siatkóweczka, wydłubka oczateczka, oraz innych zwójek liściowych. Środki są odporne na zmywanie. Do mieszaniny dodajemy  zwilżacz Wetcit.

Do tradycyjnego zwalczania drugiego pokolenia owocówki i zwójek środkami chemicznymi najczęściej sięga się po Runner 240 SC czy Steward 30 WG, a także Mospilan 20 SP, który zwalcza również mszyce. Runner będzie dobrym rozwiązaniem dla letnich pokoleń zwójek, lecz jeśli użyliśmy go wiosną, to powinniśmy zastosować inny preparat ze względu na możliwość wykształcenia się odporności. Natomiast Steward jest mniej bezpieczny dla pszczół. Wprawdzie latem populacja pszczół w sadach jest dużo mniejsza niż wiosną, lecz zawsze znajdą się jakieś kwitnące chwasty, na których owady te szukają pożytku. Mniejsza ilość zapylaczy dała nam się we znaki podczas tegorocznego kwitnienia, więc powinniśmy mieć na uwadze ich dobro.

W ostatnich latach w sezonie pojawia się od 2 albo nawet 2,5 pokolenia owocówki jabłkóweczki, więc ochrona musi być prowadzona bardzo dokładnie, aż do zbioru, tym bardziej, że w tym roku dość wcześnie zaczęła ona swoje loty i składanie jaj. Ryzyko uszkodzenia plonu jest bardzo duże, a na kilku rynkach owocówka jest gatunkiem kwarantannowym, więc ochrona musi być bardzo efektywna.

Przy czym należy mieć na uwadze, że do letnich zabiegów należy wybierać preparaty o krótkim okresie karencji, aby mieć pewność jej upłynięcia przed zbiorem. Należy zatem dobrać preparat również pod kątem terminu zbioru jabłek.