jablka zbiorŚrodowisko producentów jabłek rozgorzało dyskusją wywołaną znacznymi różnicami w prognozach zbiorów. Nie milkną słowa krytyki w związku z podanymi niedawno szacunkami zbiorów owoców. Jak co roku, zadania podjęli się Główny Urząd Statystyczny (GUS) oraz Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych (TRSK).

Oburzenie producentów wywołują corocznie między innymi spore rozbieżności liczbowe w przypadku prognoz obu tych podmiotów. Aby przyjrzeć się im bliżej cofnijmy się o rok, kiedy to GUS wydał komunikat o szacowanych na 2015 rok zbiorach jabłek - ok. 3 mln ton. Swoje wyliczenia podał także TRSK – „co najmniej 3,8 mln ton”. Prognozy zazwyczaj różnią się od oceny po sezonie sprzedażowym (według prof. Makosza zabrano ok. 4 mln ton).

W obecnym sezonie GUS przewiduje dalszy wzrost, ma on wynieść 10%, czyli 3,5 mln ton. TRSK idzie krok dalej – według nich tegoroczny zbiór jabłek będzie na poziomie aż 4,15 mln ton. Jak widać znów rozbieżności są ogromne.

Mimo różnic w samych prognozach, to nie one są najbardziej palącą kwestią. Od kilku już lat producenci z przymrużeniem traktują dane i poddają je w wątpliwość. Według wielu sadowników są ogólne i zawyżone. Nie wiadomo, na jakiej podstawie tworzone są prognozy.

Czy w prognozach uwzględniono przymrozki, ogromne straty gradowe w niektórych rejonach oraz gorsze plonowanie odmian wysilonych po ubiegłym sezonie? To pytanie ciśnie się na usta sadownikom...

Jak jest naprawdę? Co Państwo sądzicie o rozbieżnościach?

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia