uweZredukowanie liczby pozostałości ś.o.r. do 4 substancji aktywnych w jabłkach po zbiorze jest możliwe, a przez to spełnienie wymagań najbardziej restrykcyjnych sieci handlowych w Niemczech. W jaki sposób Niemcy (Nadrenia-Palatynat) rozwiązują ten problem? Prezentację na ten temat przedstawił Uwe Harzer, z Dienstleistungszentrum Landlichter Raum RheinlandPfalz.

Owoce, a zwłaszcza jabłka, wykazują ogólnie najwyższą liczbę patogenów wśród upraw rolniczych. Poza tym, aby zachować opłacalność produkcji jabłek niezbędne jest utrzymanie organizmów patogennych poniżej progu szkodliwości. To podstawowe trudności, aby zredukować liczbę zabiegów chemicznych z wykorzystaniem środków ochrony roślin zawierających różnorodne substancje aktywne. Czas pojawiania się patogenów wymusza stosowanie oprysków blisko okresu zbiorów. Kluczowe są zabiegi chroniące przed chorobami przechowalniczymi. Stosowanie wielu różnych środków ochrony roślin powoduje problem - wykrywanie w owocach po zbiorze licznych substancji aktywnych. Pomimo tego, że dla poszczególnych substancji wartość MRL jest w normie, to liczba wykrytych substancji (powyżej 4) dyskwalifikuje jabłka do sprzedaży np. do sieci handlowej Aldi w Niemczech. Co jeszcze utrudnia osiągnięcie wymagań detalistów? Nowe substancje czynne często wykazują się większą selektywnością. Zatem do zwalczenia różnorodnych patogenów potrzeba dużej ilości różnych substancji czynnych. W ostatnich latach na rynku przybyło produktów dwuskładnikowych (Luna Experience, Bellis, Switch), których zastosowanie prowadzi automatycznie do w wykrycia pozostałości dwóch substancji.

Można powiedzieć, że wygórowane oczekiwania sieci handlowych mijają się z zasadami racjonalnej ochrony roślin. Nie mają podstaw merytorycznych i doprowadzają Integrowaną Produkcję do absurdu. Zmiana substancji czynnej jest konieczna, ze względu na skuteczne strategie antyodpornościowe. Jabłka bez pozostałości (a takie najchętniej wydzieli by kupcy sieci handlowych) – to utopia, przynajmniej dopóki będą obowiązywać aktualne kryteria jakości stawiane przez rynek. To pogoda i aktualne występowanie patogenów w danym sezonie w głównej mierze określają ilość i rodzaj pozostałości.

Jednak doświadczenia niemieckich producentów wskazują, że ekstremalne oczekiwania marketów można sprostać. Przyjrzyjmy się temu, z jakim efektem sadownicy z Nadrenii-Palatynatu ograniczają liczbę wykrywanych substancji aktywnych w jabłkach. W 2014 r. tylko w 16% przebadanych próbek wykryto więcej niż 4 substancje aktywne, rok wcześniej w 28% próbek, a dwa lata wcześniej w 35%.

Przeczytaj także: Syngenta pomoże producentom sprostać wymaganiom niemieckich sieci handlowych

Ponieważ w ciągu sezonu wegetacyjnego zdarzają się w poszczególnych gospodarstwach także sytuacje, gdy trzeba wykonać dodatkowe (nieprzewidziane) zabiegi przeciwko szkodnikom lub chorobom, sadownicy mogą stracić osiągnięty poziom 4 pozostałości. Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, firmy dostarczające do sieci handlowych, skierują jabłka wykazujące np. 5 pozostałości, do marketów mniej wymagających. 

Przy podejmowaniu decyzji jaki środek ochrony roślin wybrać do walki z patogenem przydatna jest znajomość czasu, jaki jest potrzebny do rozpadu substancji aktywnych do poziomu poniżej 0,01 ppm, oraz do poziomu, który nie pozwala na wykrycie ich w jabłkach.

tab2lepwykrywalnosc

tab2wykrywalnosc

Najnowsze komentarze

Choroby i szkodniki

Projekt strony www Sitte.pl Lublin

No Internet Connection