– Kilkanaście procent sadowników posiadających nawadnianie deklaruje regularne stosowanie zabiegów fertygacyjnych. Dlaczego nie jest to powszechne? Aby wprowadzić tą technologię należy mieć wiedzę agrotechniczną oraz chemiczną. Nie jest to jednak zadanie niewykonalne, bo pomocą służą sadownikom profesjonalne firmy i doradcy – mówił prof. dr hab. Waldemar Treder z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach podczas swojego wykładu dotyczącego fertygacji na spotkaniu sadowniczym zorganizowanym przez Timac Agro Polska.

Fertygacja jest nierozłącznie związana z systemem nawodnieniowym. Polega na regularnym podawaniu nawozów za pomocą wody. – Dawniej podobną formą było obkładanie drzewek obornikiem. Dzięki opadom deszczu składniki mineralne były wypłukiwane do gleby, stanowiąc pokarm dla drzewek – mówił wykładowca zaznaczając, że owszem, efekty stosowania fertygacji są zaskakujące, ale zabiegi te wymagają nie tylko wiedzy, doświadczenia i pomocy ekspertów, ale także sporych nakładów finansowych. – Stosując ten typ zabiegu powinniśmy mieć na myśli przeznaczenie produkowanych przez nas owoców. Fertygacja będzie opłacalna, jeśli mamy w zanadrzu odbiorcę wysokiej jakości jabłek.

prof Treder

  – Zaletami fertygacji są przede wszystkim precyzja i równomierność nawożenia, które w dużej mierze zależą od tego, na ile nasz system jest dobrze skonstruowany i jak bardzo jest precyzyjny. Dzięki zabiegowi możemy w łatwy sposób podać małe dawki składników na duże obszary – wymieniał Profesor. W znacznym stopniu ograniczymy także dawki nawozowe, dzięki możliwości wielokrotnego stosowania ich w mniejszych ilościach. Inne zalety płynące ze stosowania fertygacji to przede wszystkim: poprawa jakości plonów, ograniczanie zużycia maszyn i paliwa, robocizny, ugniatania ziemi kołami oraz zminimalizowanie wymywania nawozów.

– Naszym celem agrotechnicznym jest uzupełnianie niedoborów składników pokarmowych, ale nie zapominajmy również o kontroli odczynu gleby w strefie działania instalacji nawodnieniowej. Instalacja ma za zadanie rozprowadzanie wody, która zawsze ma jakieś właściwości i bywa, że nagromadzone są w niej pewne składniki mineralne. Akumulacja związków takich jak: wapń, magnez może sprawić, że Ph pod kroplownikiem w strefie zwilżania, będzie rosło z roku na rok, co wpłynie na pogorszenie stanu roślin.

Na co powinien zwrócić uwagę stosujący fertygację? – Ważna jest nie tylko instalacja nawodnieniowa, ale także jakość nawozów i wody, właściwości fizyczne gleby, technika dozowania (niezbędna jest tu wiedza, bo koszt i jakość zależą od potrzeb). Należy także skupić się na najczęściej popełnianym błędzie, czyli zbyt dużej dawce nawozów. Istotne są zarówno dawki sumaryczne, jak i poszczególne oraz harmonogram – wymieniał profesor Treder. Niezbędna jest podstawowa wiedza o dawkach poszczególnych składników mineralnych. Powinniśmy zwrócić uwagę jak ważne są proporcje między nimi. Przy fertygacji stosujemy wiele, ale małych dawek. Stężenie pożywki zależy od częstotliwości jej podawania. Tylko sporadycznie powinniśmy stosować pojedyncze składniki. – Fertygacja codzienna jest praktycznie niemożliwa do zrobienia w sadzie – zaznaczył. Optymalny zabieg to raz na 7 dni. Nie ma potrzeby częściej, bo gleba ma dobre właściwości sorpcyjne i jest doskonałym buforem, więc możemy podać składniki na zapas.

– Od trzech lat działa strona internetowa, która pomaga sadownikom w stosowaniu fertygacji: www.nawadnianie.inhort.pl. Znajdziemy tam różnego rodzaju kalkulatory, które wyliczą między innymi częstotliwość i dawki, które powinniśmy stosować. Każdy ma możliwość ułożenia własnego programu nawożeniowego.

 timac ksc

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia