Sadownicy obserwują gorsze przechowywanie jabłek. W tym roku zbiegło się to z trudną sytuacją w zbycie owoców, co w efekcie sprawia, że sporo jest jeszcze zmagazynowane owoców w zwykłych chłodniach. Praktycznie rzecz biorąc, są one trudniej sprzedawalne i często przeznaczane na koncentrat. Tradycyjnie lepiej przechowały się jabłka w ULO i KA, ale niekorzystne czynniki pogodowe w minionym sezonie dają o sobie znać także i w ich przypadku.
Rok 2009 był wilgotny, sprzyjał rozwojowi chorób ujawniających się w czasie przechowywania. Owoce wyrosły duże i zapewne nie zawsze zawartość wapnia w nich była dostatecznie wysoka. Ponadto niektóre odmiany zostały zebrane zbyt późno w oczekiwaniu na odpowiednie wybarwienie, jak chociażby ‘Jonagold’. Możliwe, że na stopień przechowania jabłek miały też wpływ obfite opady śniegu w połowie października. Ta prawdziwie zimowa aura nie tylko spowodowała przerwę w zbiorach i straty w drzewostanie, ale prawdopodobnie nie pozostała bez wpływu na owoce zbierane dopiero po październikowej zimie.

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia