Projekt promocji jabłek w Rosji i na Ukrainie jest efektem dobrej współpracy środowiska sadowniczego. Rynek rosyjski i ukraiński są perspektywiczne i bardzo znaczące dla eksportu polskich jabłek, a także i innych owoców. Szczególnie rynek rosyjski jest szansą dla polskiego sadownictwa, dlatego na nim prowadzone są najintensywniejsze akcje promocyjne. Od momentu powstania Funduszu Promocji Owoców i Warzyw, kiedy pojawiły się środki stanowiące pokrywające niektóre koszty, zaczęły się działania w zakresie promocji jabłek i przetworów z nich powstałych. Komisja, która funkcjonuje przy Funduszu, m.in.: Witold Boguta, Julian Pawlak i Mirosław Maliszewski, stara się tak gospodarować środkami, aby efektywność działań promocyjnych była jak największa i przeniosła się na wzrost popytu na polskie produkty.
Skąd ten pomysł? Jabłka są podstawowym produktem wśród owoców kupowanych przez Rosjan, mają ugruntowane miejsce w menu naszych sąsiadów.
jablkabordoKampania zaproponowana Agencji Rynku Rolnego, a przez nią Komisji Europejskiej, uzyskała akceptację i pozytywną opinię. W ciągu trzech lat będziemy promować jabłka na dwóch rynkach, rosyjskim (75% środków ) i ukraińskim (25% środków). Potencjalnie to najwięksi odbiorcy importowanych jabłek, o których walczą także inni konkurenci: Mołdawia, Ukraina i Serbia. Na budżet kampanii składa się dofinansowanie z Komisji Europejskiej wynoszące 4 mln euro i dodatkowo wkład krajowy.
Kampanię poprzedziły szczegółowe badania: jak wygląda rynek konsumenta, czego konsument rosyjski oczekuje, jaka jest jego wiedza na temat jabłek i ich walorów. Kampania ma charakter informacyjno-promocyjny. Część informacyjna skierowana jest zwłaszcza do konsumentów młodych i w średnim wieku – to oni w dużych ilościach kupują owoce, w tym jabłka. Ludzie starsi zaopatrują się na tradycyjnych rynkach, gdzie nie docierają polskie i europejskie jabłka. W dużych aglomeracjach, jak Moskwa, Sankt Petersburg, w których będzie prowadzona kampania, kupują głównie ludzie młodzi i aktywni, a jeżeli chodzi o płeć – kobiety. Celem kampanii jest m.in.: podniesienie wiedzy na temat jakości jabłek polskich i europejskich (wg badań tylko 6-7% mieszkańców obu państw wie, że poza Rosją produkuje się jabłka i są one dobre oraz zdrowe).
W Rosji i na Ukrainie wzrasta import pomimo wzrostu własnej produkcji, a lokalne sady nie są w stanie zaspokoić potrzeb społeczeństwa, zatem jest miejsce na europejskie, w tym polskie jabłka. Kampania jest interesująca i przewiduje różnorakie działania.
Pomysłodawcy chcą docierać do konsumenta w sposób bezpośredni, poprzez akcje w supermarketach, których jest w Rosji coraz więcej, drogą elektroniczną, prasową, przez ulotki, plakaty, gadżety. W Federacji Rosyjskiej pojawiają się materiały opisujące zalety jabłek, zachęcające do ich spożycia ze względu na zdrowie i urodę, adresowane bardziej do kobiet. Promuje się przerabianie jabłek domowym sposobem i dodawanie ich do potraw. Kampania będzie prowadzona w miejscach spotkań młodych ludzi, jak fitness cluby, zakłady zbiorowego żywienia, kantyny.  
Kluczowym zadaniem będzie utrzymanie udziału na rynku rosyjskim oraz zwiększenie jego chłonności. Jednym z czynników determinujących naszą obecność na tamtejszych rynkach jest podtrzymanie konkurencyjności cenowej oraz tańszy transport do Rosji. Nasi konkurenci będą mieli większe trudności, aby zaistnieć tam bardziej niż my.
Kilka lat temu straszono nas Chinami, jako potentatem w produkcji jabłek deserowych. Jakiś czas temu utraciliśmy azjatycką część Rosji na rzecz jabłek chińskich, ale presja się zmniejsza, a nawet pojawiają się sygnały, że to Chiny będą od nas kupować jabłka.
Powoli otwierają się przed naszymi owocami rynki w Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie i w Indiach. Jeżeli będziemy konkurencyjni cenowo, to roczny plon polskich jabłek w wysokości 3 mln ton uda się ulokować na rynkach światowych po atrakcyjnych cenach.
Wypowiedź podczas jednej z konferencji, prezes ZSRP Mirosław Maliszewski

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia

Projekt strony www Sitte.pl Lublin

No Internet Connection