Marian Szeliga z jabłkami związany jest od urodzenia. Wychował się wśród nich. Jego ojciec, również w Żurawicy, posiadał sześciohektarowy sad jabłkowy. Zupełnie inny niż obecne. Wtedy dominowały wysokie jabłonie, aby zerwać z nich owoce trzeba było korzystać z drabin. Dzisiaj takie drzewa spotkać można jedynie w małych, przydomowych sadach. Preferowane są karłowe, z których wszystkie owoce można zerwać stojąc na ziemi. I również z tej pozycji wykonać wszelkie prace pielęgnacyjne przy roślinie.

Całość: https://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130714/WEEKEND/130719835

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin