11 kwietnia gościliśmy w gospodarstwie Pana Dariusza Szlagi w Wędrogowie (powiat skierniewicki), który tej wiosny przygotowuje glebę pod nowe nasadzenia. Mieliśmy okazję podpatrzeć, jak wygląda głęboszowanie kwatery pod przyszły sad przy pomocy dwóch ciągników:

 

Jak mówi Pan Szlaga, głęboszowanie to jeden z najważniejszych zabiegów uprawowych przed posadzeniem sadu. Pozwala rozluźnić glebę, napowietrzyć ją oraz zerwać podeszwę płużną, dzięki czemu polepszy się przesiąkanie wody oraz dostęp do składników pokarmowych dla drzew.

Niestety, ciągniki sadownicze mają zbyt małą moc i rozmiary, aby zabieg był efektywny, dlatego producenci zmuszeni są często wynajmować duże, rolnicze maszyny. Nie zawsze jest to opłacalne i nie zawsze maszyny te są dostępne w czasie intensywnych prac polowych. Rozwiązaniem jest głęboszowanie na dwa ciągniki sadownicze, połączone stalową liną.

Narzędzie z trzema zębami w rozstawie 65 cm pracowało na głębokości 50-60 cm. Gleba o podłożu gliniastym stawiała dość duży opór, toteż prędkość wynosiła około 5,5 km/h. Praca poszła bardzo sprawnie, łatwo było dobrać równomierną prędkość, głównie ze względu na fakt, że ciągniki to ten sam model, z tą samą skrzynią biegów.