W piątek zatwierdzono umowę o wolnym handlu UE-MERCOSUR (Argentyna, Paragwaj, Urugwaj, Brazylia). Pozwala ona na uwolnienie znacznej części handlu między tymi krajami od ceł i barier pozacelnych. UE będzie głównie eksportować tam maszyny i samochody, a Mercosur produkty rolne.

Jak zauważają ironicznie sceptycy,  Ameryka Południowa będzie wysyłała do UE swoje produkty rolne i niszczył nasze rolnictwo wyśmienitą wołowiną argentyńską i mniej wyśmienitymi zbożami i soją GMO.

Jednak dla sadowników może mieć ten wolny handel swoje plusy, bo Brazylia importuje sporo jabłek (około 80 tysięcy ton), a produkcja krajowa maleje.

Tymczasem Włosi widząc przyspieszenie nad pracami o wolnym handlu, już od dwóch lat drążą temat w Brazylii i dorobili się już wcześniej zezwoleń na import włoskich jabłek, co nie jest łatwe. Miejscowe firmy już znają ich owoce, choć były one trudno dostępne przez cła do tej pory... teraz ceł nie będzie.

Teraz gdy cła znikają.... gdzie zadzwonią brazylijscy importerzy? Do nikomu nieznanej Polski czy do Włoch? Wydaje się, że znowu ktoś zapomniał, że warto powalczyć o swoje.

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia