Czym bliżej do zbiorów Idareda, tym więcej ofert kupna. Obecnie to właśnie Idared, razem z Ligolem cieszą się największą popularnością, jeśli chodzi o kupno na przechowalnictwo.

Kupują zarówno grupy, firmy jak i prywatni sadownicy, którzy zajmują się dodatkowo handlem. Jeśli chodzi o Ligola, kupujący widzą szansę zarobku przeznaczając ją na rynek krajowy zimą. Jej rekordowo niskie zbiory i dobra rozpoznawalność w kraju to wizja przyszłych zysków. Jednak z kupnem Ligola wiąże się ryzyko dotyczące możliwości przechowalniczych. Owoce są duże, nierzadko bez nasion, co może niejako zwiastować „kłopoty” w chłodni.

Ci, którzy poszukają Idareda, szansę zarobku upatrują zimą i wiosną w eksporcie. Plony Idareda, podobnie jak Ligola, są mocno ograniczone. Z tego powodu można zauważyć wyraźne rozgraniczenie. Więcej jest ofert kupna niż sprzedaży. Skutek tego jest tylko jeden – wzrost cen.

Wyjściowe stawki za obie odmiany wynosiły, niemalże wszędzie, 1,00 zł/kg, Dziś wielu kupujących oferuje już 1,10 zł/kg. Obecnie sprzedają Ci sadownicy, którzy nie dysponują infrastrukturą chłodniczą. Reszta wstrzymuje się ze sprzedażą. Są przekonani o wyższych stawkach zimą i wiosną, kiedy skończy się jesienne zakupowe zamieszanie.

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia