Nie opłaca się włączać chłodni – kierunek Bronisze
Wielu sadowników decyduje się w tym roku na sprzedaż na rynkach hurtowych. Paradoksalnie pomimo tego, że owoców mamy zdecydowanie mniej, to sprzedających jest bardzo dużo. Co za tym idzie, duża jest także podaż.
Jest ku temu kilka powodów. Pierwszy to chęć nie włączania chłodni i sprzedaży jabłek na hurcie. Wynika to, z niezwykle małych zbiorów. Czasem jest to konieczność otrzymania gotówki do ręki.
Jeszcze inni sadownicy rezygnują z handlu z grupami producenckimi. W tym sezonie ich obawy wynikają z często niedoskonałej jakości zewnętrznej jabłek. Sprzedając jabłka na Broniszach mają pewność, że kupiec widzi towar i sam decyduje czy jest nim zainteresowany. Na każdy sort znajdzie się chętny.
Kolejnym argumentem jest płatność. Na pieniądze z grupy przyjdzie poczekać kilka lub kilkanaście tygodni. Gotówka dla wielu jest argumentem przeważającym.
Ale najważniejsza jest jak zawsze cena. Za ładne owoce wielu odmian otrzymamy nieco wyższe stawki. Za Lobo, Cortlanda i Boskoopa natomiast znacznie wyższe stawki. Biorąc pod uwagę czas przygotowania owoców i koszty, a z drugiej strony procent odrostu na grupie, stawki mogą być porównywalne w przypadku pospolitych odmian.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Zajechał drogę dostawczakowi. Ciągnik przewrócił się na bok – kierowca ciężko ranny
- Klęska w uprawach. Będzie pomoc?
- Koniec z „mikroczcionką” na etykietach ŚOR? Jest apel rolników
- Konferencja w kluczowym momencie. Teraz budujemy jakość i wielkość plonu
- Grad zniszczył uprawy w powiecie kraśnickim. Rolnicy liczą straty
- Wrócili w nocy z taczką po maliny. Nie spodziewali się, że plantacja jest monitorowana
- Indonezja otwiera się na polskie borówki


Komentarze