Jesienią 2018 roku standardowe, drewniane skrzyniopalety osiągały rekordowe ceny. Czy sytuacja ma kiedyś szansę się powtórzyć? Czas pokaże. Od dłuższego czasu cena wywoławcza to 100 zł za sztukę. Tak samo jest w zagłębiu grójecko – wareckim, na Sandomierszczyźnie i Powiślu.

Przy tym temacie warto sięgnąć pamięcią do roku 2018, kiedy ceny skrzyniopalet znacznie poszły w górę z powodu dużego popytu. Wówczas nawet używane skrzynie, w nienajlepszym stanie, osiągały niecodzienne stawki. Zbiory przewyższyły oczekiwania, a wielu sadowników za wszelką cenę chciało zebrać wszystkie jabłka – także te, które trzeba było przeznaczyć na przemysł. Chociaż zdarzało się, że zakupiona skrzynia była warta więcej niż przechowywany w niej towar, skrzynie były towarfem cenionym.

Sadownicy chcą kupić jak najtaniej. Ci, którzy planują zakup skrzyniopalet, zazwyczaj planują to zrobić wiosną. Co ciekawe, jak pokazały poprzednie lata, skrzyniopaltety są najtańsze w momencie wystąpienia przymrozków. Wtedy cena spada na okres całego lata. Z ekonomicznego punktu widzenia ceny nie wzrosną do jesieni, czyli do chwilowego wzrostu popytu.

Wielu sadowników liczyło, że zimą ceny będą niższe. Rosną jednak koszty, drożeje drewno, zwiększają się koszty zatrudnienia i rosną wypłaty. Rośnie także inflacja. Jak sądzicie, jest jeszcze szansa na ceny rzędu 80 – 90 złotych?

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin