Za nami trudny tydzień dla sadowników sprzedających jabłka i gruszki na rynkach hurtowych. Pogoda dawała się we znaki w całym kraju. Porywisty wiatr potęgujący uczucie zimna utrudniał nie tylko prace w sadach, ale także handel na rynkach hurtowych.

Pominąwszy kwestie loteryjności czy zbyt dużej podaży i związanymi z nią problemami w sprzedaży, obecnie sadowników sprzedających jabłka na rynkach hurtowych najbardziej dręczy pogoda.

Chociaż ostatnie zimy są coraz łagodniejsze i pomagają w sprzedaży na niezadaszonych rynkach, to szalejący przez ostatnie dni orkan Sabina dał się wyjątkowo we znaki. Mimo że temperatura była nieco powyżej zera, to przeszywający wiatr dostawał się do słabo ogrzewanych kontenerów i busów, błyskawicznie je wychładzając. Sprzedający sadownicy jednogłośnie komentują pogodę ostatnich dni jako najgorszą z możliwych do handlu.

Pomocą służą piecyki gazowe. Są one zapalane w przestrzeni ładunkowej ciężarówek i busów. Sadownicy, chcąc mieć kontakt z potencjalnym kupcem montują przezroczyste drzwi z pleksiglasu. Nie jest to jednak najlepsza izolacja. Samochody szybko się wychładzają. Silny wiatr „Sabiny” potęgował ten efekt.

Po raz kolejny powraca temat potrzeby zadaszenia…

 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia