Jedna z sieci supermarketów podaje na tabliczkach informacyjnych nazwy dostawców jabłek. Czy to wpłynie na poprawę jakości jabłek na półkach sklepowych?

Od kilku sezonów dużo mówi się o jakości polskich jabłek w marketach. Co rusz w sieci pojawiają się zdjęcia owoców o niskich parametrach. Z jednej strony można ocenić, że pewne wady powstały jeszcze na drzewie, ale z drugiej z pewnością duża część uszkodzeń jest efektem złego obchodzenia się z jabłkami już na półkach sklepowych (zarówno ze strony pracowników, jak i konsumentów).

Z tego względu przedstawiciele sieci handlowych  zwiększają wymagania jakościowe u dostawców, co przynosi tylko połowiczny efekt. Druga połowa sukcesu to obchodzenie się z jabłkami w sklepie. Tu jako działanie konieczne wymienia się przeszkolenie pracowników lub sprzedaż owoców w ladach chłodniczych jak w pewnej angielskiej sieci. W tym przypadku, jabłka znacznie dłużej zachowują jakość i świeżość.

Dyskusja trwa, ale pojawiają się działania, które można uznać za pierwsze próby rozwiązania takich problemów. Jak widać na zdjęciu, w sieci Auchan na tabliczkach zawierających informacje o produktach pojawiły się dane dotyczące dostawcy jabłek. W tym przypadku, biorąc pod uwagę cenę, dotyczy to owoców w klasie premium, najlepszej jakości.

Czy jednak takie rozwiązanie mogłoby się sprawdzić także w innych przypadkach? Włosi również stawiają na takie kroki, chociaż im przyświeca nieco inny cel. Uważają, że dzisiejszy konsument ma ogromne zapotrzebowanie na informacje i przywiązuje dużą wagę do identyfikowalności produktów. Dlatego umieszczają na opakowaniach kody, które po zeskanowaniu informują, kto i gdzie wyprodukował dane jabłka.

 

 

 

 

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin