Aktualny bilans rozprzestrzeniającego się we Włoszech koronawirusa to 230 zakażonych i siedem zgonów.  Coraz więcej zachorowań ma miejsce nie tylko w regionach Lombardia i Wenecja Euganejska, ale też w Emilii-Romanii. Dodatkowo pojawiają się informacje, że to kwestia czasu, kiedy do zachorowań dojdzie w Południowym Tyrolu.

Kwarantannie poddanych zostało 11 gmin. Zamknięte zostały szkoły, odwołane wydarzenie kulturalne i sportowe, a także wycieczki. Wirus również ma duży wpływ na handel. Część sklepów zamknięto, w supermarketach powstały długie kolejki, a Internet obiegły zdjęcia pustych półek sklepowych.

Włoskie Ministerstwo Rolnictwa zapowiedziało, że w najbliższych dniach zostanie zwołane nadzwyczajne posiedzenie w celu omówienia kwestii handlu zagranicznego i wpływu koronawirusa na gospodarkę. Ze strony rządu płyną zapewnienia, że epidemia nie ograniczy handlu, jednak obawy są niemałe.

Ostatnio pojawiła się informacja, że okres inkubacji wirusa może wynosić nawet 27 dni. Pojawiają się głosy, że to tylko kwestia czasu, kiedy ujawnione zostaną kolejne przypadki w innych krajach. Polskie służby informują, że są przygotowane na taki wypadek.

Warto zwrócić uwagę, jak spowolniona jest wymiana handlowa z Chinami. O takich problemach mówi chociażby nowy raport Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych, który wyjaśnia, że również eksport produktów rolnych z USA na Tajwan i inne rynki w Azji stanęły przed nowymi wyzwaniami logistycznymi i transportowymi z powodu wirusa i nic nie wskazuje, aby sytuacja miała się poprawić.

Również chilijski minister rolnictwa Antonio Walker odniósł się do obecnej sytuacji z eksportem owoców do Chin i potwierdził, że do tej pory a chińskich portach z powodu koronawirusa utknęło już 2300 kontenerów. Radzi, aby rozważać poszukiwanie innych odbiorców.

Dodatkowo, potwierdzone zostały informacje sprzed dwóch tygodni. Wówczas informowano, że w portach zablokowanych jest nie mniej niż 1500 kontenerów, głównie z czereśniami. Szef rolnictwa wyjaśnił, że wzrost liczby kontenerów wynika z faktu, że po chińskim Nowym Roku ustalono tydzień wolny od pracy. 

Minister Rolnictwa zauważył, że bardzo możliwie, że trzeba będzie rozważyć spowolnienie handlu i zatrzymanie owoców w chłodniach. Będzie to możliwie w przypadku jabłek, gruszek i kiwi. Jednak z przypadku czereśni i winogron nie będzie to takie proste. Dlatego najlepiej, aby rozważyć wysyłki do innych krajów, zamiast do Chin.

 

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin