Unia Europejska wspiera sadownictwo ekologiczne i zapewne dzięki działaniom jej urzędników lepiej się ono rozwija.

Trudno powiedzieć, czy zachodni producenci owoców kilka lat temu byli zainteresowani zmianą modelu prowadzenia gospodarstwa, które łączyło się z obniżeniem plonów, utrudnieniami, koniecznością dokształcania się i przestrzegania ścisłych norm. Rekompensatą były i są dopłaty. Wielu producentów uznało jednak, że warto w taki sposób produkować owoce.
Rozwój sadownictwa ekologicznego najłatwiej mi prześledzić na przykładzie Francji. Jedno, co się nasuwa w pierwszej chwili na podstawie prasy ogrodniczej, to fakt, że tematy związane z bioprodukcją zajmują tam sporo miejsca. Czytelnicy są epatowani informacjami na temat odpornych odmian, cen owoców ekologicznych, sposobów ich produkcji i dystrybucji, nowych grup producenckich zajmujących się ekoprodukcją. Wiedza w ten sposób przedziera się do świadomości coraz większej liczby sadowników. Zdecydowanie jednak zachodni producenci, zapewne w ślad za potrzebami konsumentów, są przychylniejsi takiej formie produkcji.
Druga refleksja, która nasuwa się po lekturze czasopism francuskich – ekoproducenci owoców nie działają samotnie. Struktura zbytu jest tam nieco inna i od kilku lat kładzie się duży nacisk na dystrybucję bioowoców (pierwsze jaskółki zmian widoczne są już w polskich sklepach wielkopowierzchniowych). We Francji dość mocno promowana jest sprzedaż owoców w regionach, w których je wyprodukowano. W dużych sklepach wydzielono specjalne miejsca dla produktów regionalnych, a także ekologicznych, co często idzie w parze.
Różne organizacje państwowe oraz okołosadownicze skupiają się na skróceniu łańcucha pośredników, co łączy się to z produkcją regionalną i ekologiczną. Utworzono i wspomaga się tzw. krótkie obwody, czyli takie formy dystrybucji, które pozwalają sadownikowi zbyć owoce i przetwory z nich bezpośrednio konsumentowi. Dzieje się to na różne sposoby. Może być to sprzedaż obwoźna – w określone dni samochody z owocami i warzywami bezpośrednio z gospodarstw pokonują stałe trasy, zatrzymując się w wyznaczonych miejscach i godzinach, co umożliwia dotarcie zainteresowanym konsumentom. Akcja taka poprzedzona jest reklamą i trzeba czasu aż klienci się zachęcą. Zakładane są również sklepy producenckie czynne w określonych dniach i godzinach, gdzie można także kupić regionalne i/lub ekologiczne produkty mleczarskie i mięso.
Ciekawą propozycją są koszyki owoców i warzyw dostarczane według inwencji dystrybutorów w miejsca, gdzie gromadzą się ludzie np. na dworce kolejowe w określonych dniach i godzinach (na ogół po południu, gdy wiele osób wraca z pracy). W torbach (najczęściej papierowych) znajdują się określone i z góry przewidywalne zestawy owoców i warzyw, różniące się wielkością, aby mogli nabyć konsumenci mający małe i duże rodziny.  
Tworzone są specjalnie wydzielone lokalne niewielkie targowiska (ich liczba zwiększa się stale dzięki wsparciu samorządów i innych zainteresowanych), gdzie producenci detalują swoje owoce.
Coraz szybciej rozwija się też sprzedaż owoców przez Internet, podobnie jak sprzedaż innych produktów przez sklepy wirtualne. To ważny sposób nabywania towarów, w tym owoców, poprzez osoby, które nie mają w pobliżu sklepów ze zdrową żywnością, opiekuj ą się małymi dziećmi, są zapracowane lub chore. Taka forma nabycia owoców możliwa jest także w Polsce poprzez stronę internetową www.odrolnika.pl, a zainteresowanie nią przerosło oczekiwania pomysłodawców. To znak, że jest grupa osób zainteresowana kupnem ekologicznych i regionalnych produktów, ale musi zadowolić się powszechnie dostępnymi owocami i warzywami.
Tak więc produkcja ekologiczna we Francji to nie wyłącznie produkcja, lecz także inne formy dystrybucji z nią powiązane, o których wypracowanie może warto zadbać także Polsce?
Wracając do sadownictwa, należy zauważyć, że na Zachodzie od wielu prowadzone są intensywne badania nad doborem odmian i technologią. W produkcji ekologicznych jabłek występują problemy, z którymi konwencjonalna ochrona radzi sobie niezauważenie (np. brudna plamistość). Następuje powrót do starych metod produkcji i stosowania substancji takich jak np. ciecz bordoska, a także biologicznych metod walki z chorobami i szkodnikami. Efekty prac badawczych powoli się już upowszechniają i o tyle łatwiej jest producentom owoców ekologicznych na Zachodzie. W Polsce taka sytuacja będzie mieć miejsce zapewne za klika lat.
Podaję kilka haseł, które zaprowadzą zainteresowanych do opublikowanych wcześniej tekstów związanych z tą tematyką.

Zmiana upodobań konsumentów

Odchwaszczanie trmiczne

Produkty alternatywne

Owoce z bioprodukcji

Przywrócić organizmy pozyteczne

Sadownictwo ekologiczne po amerykańsku

Glinka kaolinowa w biosadownictwie

Sprzedaż bezpośrednia to nie przeżytek

Internet uwodzi konsumentów
 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia