Rozstrzygnięcie konkursu promującego żywność ekologiczną miało miejsce podczas trwania targów Natura Food 2010 w Łodzi.

16 października br. Wiceminister Rolnictwa Artur Ławniczak wręczył nagrody. Jednym z laureatów został Jarosław Sendrowicz z Wierzchowa na Pomorzu. W jego gospodarstwie o powierzchni ponad 80 ha tylko nieco ponad 8 ha stanowią uprawy rolnicze. Pozostały areał obsadzono roślinami sadowniczymi takimi jak: porzeczka czarna i czerwona, aronia, malina, bez czarny, a także orzech.
Jarosław Sendrowicz w 1999 roku rozpoczął swoją przygodę z sadownictwem, a od 2004 roku prowadzi produkcję ekologiczną owoców jagodowych. Swoją pasją zaraża innych w okolicy i propaguje ten typ produkcji. W okolicy tworzy się niewielkie zagłębie produkcji roślin jagodowych, lecz nie tylko. Część osób pozyskuje owoce z drodze konwencjonalnej, stosując nawożenie i ochronę według standardowych zaleceń. Produkcja ekologiczna jest pracochłonna i wymaga dużych nakładów na siłę roboczą. Niektórzy myślą o ponownym rozpoczęciu produkcji według ogólnie przyjętych zasad, gdyż jest ona trudna. Ceny bioowoców są tylko o 30–40% wyższe od pochodzących z tradycyjnych upraw. Pan Jarosław dla porównania podaje, że zbiór malin w produkcji konwencjonalnej wynosi w sąsiedztwie 10–12 t/ha, natomiast w jego gospodarstwie ekologiczne maliny dają tylko 2–2,5 t/ha. Ceny nie rekompensują więc utraty plonu z tytułu pojęcia się bioprodukcji. Od niedawna jednak obserwuje się poprawę opłacalności, ale wciąż jeszcze nie jest u nas tak jak u zachodnich sąsiadów. Jarosław Sendrowicz, uczestnicząc w targach zagranicznych, widzi, że przed produkcją ekologiczną jest przyszłość także w Polsce, to tylko kwestia czasu.
W gospodarstwie w Wierzchowcu zbierane są nie tylko owoce, ale także i liście, które są suszone w suszarni tunelowej lub komorowej zgodnie z wcześniejszymi zamówieniami. Zbiór i zysk w przypadku np. porzeczki, maliny, bzu czarnego jest zatem dwukrotny. Liście muszą być jednak zbierane bardzo umiejętnie i delikatnie, aby nie uszkodzić zawiązków na przyszły rok. Zapotrzebowanie na ekologiczne produkty suszone za granicą jest spore, więc nie ma problemu ze sprzedażą.
Jarosław Sendrowicz najbardziej zadowolony jest z produkcji malin i porzeczki czarnej. Jeśli posadzi się odmiany odporniejsze na choroby i szkodniki znacznie łatwiej sobie z nimi później poradzić. Najtrudniej wyprodukować ekologicznie agrest i w przypadku tego gatunku również ważna jest odmiana, między innymi dlatego właściciel rozpoczął produkcję materiału szkółkarskiego.
W uprawie ekologicznej można wykorzystywać takie preparaty jak np. Bioczos, a także koncentraty z pokrzyw i inne. Są one skuteczne w odstraszaniu szkodników. Bardzo ważna, lecz i trudna zarazem, jest walka z chwastami zwłaszcza w młodych nasadzeniach. Trzeba ją wykonywać ręcznie, co jest pracochłonne. Gdy plantacje są już starsze, odchwaszczanie wykonywane jest z udziałem maszyn.
Jarosław Sendrowicz współtworzy Grupę Producencką Owoców i Warzyw „Pomorze” Sp. z o.o. i namawia jej członków do zajęcia się produkcją ekologiczną. Dwa miesiące temu oddano do użytku nową chłodnię owoców i warzyw, gdzie znajduje się część magazynowa i miejsce do przygotowania – czyszczenia i pakowania – owoców do sprzedaży. Kolejnym etapem rozbudowy zaplecza będzie przetwórstwo produktów ekologicznych, polegające między innymi na toczeniu soków i wytwarzaniu innych specyfików prozdrowotnych.
Gospodarstwo Jarosława Sendrowicza to przykład jak podjęcie pewnych decyzji, w tym wypadku o produkcji ekologicznej, determinuje kolejne kroki i staje się zarzewiem zmian w otoczeniu (BPS).
 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia