Do Skowronek na spotkanie rozpoczynające sezon w Sadowniczym Centrum Kompetencji

zaproszono doradcę znad Jeziora Bodeńskiego – Wernera Baumana, który już na wstępie podkreślił rolę polskiego sadownictwa. Niemieccy producenci corocznie z uwagą śledzą doniesienia na temat owocowania w naszym kraju, od niego bowiem zależy popyt na jabłka z innych państw. Podzielił się refleksją, że jadąc przez grójeckie sady na miejsce spotkania, zauważył błędy w prowadzeniu jabłoni, zwłaszcza w górnej części korony.

Specyfika produkcji sadowniczej nad jeziorem Bodeńskim jest inna niż w Polsce – 400 m.n.p.m., średnia opadów prawie 1140 mm (największe latem). Ochrona jest trudniejsza niż w Polsce, gdyż średnio w sezonie należy wykonać 28–30 zabiegów przeciwparchowych. W rejonie tym nasadzenia ziarnkowych sięgają 8000 ha, w mniejszej ilości uprawiane są śliwy, czereśnie, truskawki i inne jagodowe. Na przestrzeni ostatnich 40 lat zaobserwowano przyspieszenie kwitnienia o około 2 tygodnie, a średnia temperatura wzrosła o 2°C.

Struktura odmianowa typowa dla okolic Jeziora Bodeńskiego różni się od polskiej: Elstar’ – 20%, Jonagold’ – 40%, ‘Braeburn’ – 10%, ‘Gala’ – 9%, ‘Idred’ – 7%,’Fuji’ – 3%. Nasadzenia kilku odmian zwiększają swoją powierzchnię: ‘Gali’, ‘Breaburna’, ‘Fuji’, Kanzi’, ‘Red Jonaprinca’.

Niemieccy sadownicy otrzymują dopłaty w grupach producenckich na zakładanie nowych nasadzeń w wysokości 6000 euro/ha na materiał szkółkarski oraz 6000 euro/ha na instalacje przeciwgradowe. Dzięki temu już 2800 ha jest chronione przed tym niekorzystnym zjawiskiem atmosferycznym.

‘Gala’ jest cenioną odmianą, lecz zazwyczaj plon nie przekracza 40 t/ha, a przy obecnej dochodowości sadownictwa, nie w pełni jest to satysfakcjonujące dla producentów z tamtego rejonu. Chętnie sadzone jest ‘Fuji’, ale nie znane u nas ‘Kiku’, lecz mutacja ‘Frubax (pochodna ‘Kiku’) znacznie bardziej wartościowa, lepiej wybarwiająca się, a także wcześniej dojrzewająca (pod koniec października, a nie jak ‘Kiku’ około 10 listopada).

W ubiegłym sezonie najtaniej sprzedawany był ‘Jonagored’ – średnio po około 17 eurocentów/kg, w tym samym czasie ‘Kanzi’ osiągało cenę 50 eurocentów/kg. Test to bezsprzecznie gwiazda wśród bodeńskich odmian, a poprzez odpowiednie prowadzenie drzew, umożliwiające dobre doświetlenie korony w dolnej partii, udaje się wyprodukować ponad 50% jabłek dobrze wybarwionych. Jedno drzewko ‘Kanzi’ kosztuje obecnie 5,70 euro. W skali roku średnio ceny za jabłka wynosiły 39 eurocentów/kg po odjęciu kosztów produkcji.

Początkowo wydawało się, że obiecującą odmianą jest ‘Cameo’, ale rośnie w sposób charakterystyczny dla ‘Glostera’, a ponadto gdy w czasie kwitnienia występują opady dochodzi do infekcji gniazda nasiennego. ‘Cameo’ zbierane tam jest w drugiej połowie października. Ostatecznie uznano jednak, że wartościowsze jest ‘Fuji Frubax’. W przypadku tej odmiany należy zwrócić uwagę na prowadzenie drzew w taki sposób, aby w pierwszym zbiorze zebrać jak najwięcej owoców średnicy 75+.

Źródło: wystapienie Wernera Baumana podczas spotkania w Skowronkach 8 marca 2011 roku, BASF
 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia

Projekt strony www Sitte.pl Lublin