Lobo zaczyna przedwcześnie opadać
Sadownicy skarżą się na przedwczesne osypywanie się jabłek odmiany Lobo. Zjawisku sprzyja pogoda – po dniach z wyższą temperaturą nastąpiły chłody i deszcz. Niektórzy producenci zaczęli już zbiory tej odmiany. Inny wciąż czekają na dojrzałość zbiorczą, a sytuacja jest niebezpieczna – bywa, że połowa jabłek może spaść podczas jednej nocy.
O problemie przedwczesnego osypywania się jabłek mówiło się już na początku sierpnia. Wówczas, opadanie występowało przede wszystkim na odmianie Paulared. Wielu sadowników, aby zapobiec zjawisku i zabezpieczyć inne, podatne odmiany zastosowało preparaty na podtrzymanie owoców na drzewie.
Jak się okazuje, kolejną odmianą, która przedwcześnie opada jest Lobo. Jak wyjaśniał Pan Tomasz Sikora z Arysta LifeScience, zjawisku sprzyjają zmiany pogodowe, a zwłaszcza temperaturowe. Szczególnie groźne są upały i następujące później chłodne, wietrzne dni z opadami deszczu.
Eksperci wskazują, że jedną z przyczyn jest również sztuczne podtrzymanie jabłek na drzewie po wiosennych przymrozkach, kiedy to sadownicy wykonywali zabiegi regulatorami wzrostu: gibereliną GA4+7 oraz Regalisem. W efekcie, po tym zabiegu, ta część kwiatów, która była jedynie nadmarznięta, została zregenerowana. Po aplikacji następowało zawiązywanie jabłek bez nasion, czyli zjawisko partenokarpii – wyjaśniał Pan Sikora.
O tym, czy opadanie jabłek w naszym sadzie spowodowane jest nieprawidłową liczbą nasion, bardzo łatwo jest się przekonać, licząc nasiona w jabłkach, które spadły pod drzewo, a nie widać na nich uszkodzeń (owocówka, zgnilizna). Prawidłowo, jabłka powinny mieć od 6 do 10 nasion. W tym sezonie bywa, że posiadają ich zaledwie kilka lub nie mają wcale.
Inną, naturalną przyczyną opadania jabłek tuż przed samymi zbiorami jest zanikanie tzw. „mostka auksynowego” pomiędzy pędem, a ogonkiem owocu. Zatrzymana zostaje synteza auksyn, następuje natomiast intensywna produkcja kwasu abscysynowego oraz wzrost zawartości etylenu, czyli hormonu starzenia. Powoduje to powstawanie warstwy odcinającej, tzw. „korka” pomiędzy szypułką owocu, a pędem. – Jest to związane z procesem starzenia i drzewo w pewien sposób „odrzuca” owoce w tym okresie – mówił ekspert. Zjawisku sprzyja zmienna pogoda.
Sadownicy obawiają się o inne odmiany. Szczególnie o Szampiona, Ligola i Glostera, które podatne są na przedwczesne osypywanie. A to może być dopiero początek problemów – deformacje, mniejsza liczba czy brak nasion, to również sprawcy gorszego pobierania wapnia przez owoce, co już widać przede wszystkim na Szampionie i Ligolu. Gorzka plamistość podskórna pojawia się w sadach, nawet, gdzie wykonano kilkanaście zabiegów preparatami wapniowymi. Choroby fizjologiczne oraz utrata jędrności uwidocznią się jeszcze bardziej podczas przechowywania.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Kradzież dwóch ciągników w gminie Błędów – apel o pomoc
- Burze, intensywne opady i grad – alerty IMGW
- Wsparcie dla producentów owoców i warzyw – jak uzyskać dofinansowanie
- Kropka nad i w zabiegach insektycydowych
- Borówka po kwitnieniu – jakie zabiegi wykonać?
- Grusze: miodówka i rak bakteryjny – aktualne zagrożenia
- Czerwiec i sezon na jagodę kamczacką – gdzie wybrać się na samozbiory?

