Parch pod kontrolą, ale mączniak atakuje
Polecane

Parch pod kontrolą, ale mączniak atakuje

Wiosenne przymrozki, chłody i wilgoć stworzyły w tym sezonie specyficzne warunki dla ochrony sadów przed chorobami grzybowymi. Podczas spotkania sadowników z ekspertami w Ignacowie, dyskutowano o najpilniejszych wyzwaniach, w tym o walce z parchem jabłoni i mączniakiem.

Dr Piotr Jendrzejczak, prowadzący spotkanie, rozpoczął rozmowę o ochronie w chłodnych warunkach, zwracając uwagę na piki infekcyjne parcha i ograniczone możliwości stosowania preparatów z grupy triazoli w niskich temperaturach. Dr Jacek Lewko z firmy BASF szczegółowo omówił dostępne rozwiązania, które działają skutecznie w niższych temperaturach. Wskazał na trzy kluczowe środki, pomijając klasyczny Delan. Jako pierwszy wybór do działania zapobiegawczego przeciwko parchowi i mączniakowi wymienił Sercadis, preparat z grupy SDHI z substancją aktywną Xemium. Jako "polisę ubezpieczeniową" na dłuższe przerwy, jak np. świąteczne, Jacek Lewko wskazał Faban, mieszaninę pyrymetanilu z ditianonem, który działa zarówno zapobiegawczo, jak i interwencyjnie. Trzecim produktem była Revyona, opisana jako bardzo nietypowy triazol. Według Jacka Lewko, działa on bardzo dobrze w niskich temperaturach i ma szerokie spektrum działania, zwalczając zarówno parcha, jak i mączniaka jabłoni, a także brązową plamistość w gruszach. Revyona działa zarówno zapobiegawczo, jak i leczniczo. Jacek Lewko odniósł się także do ryzyka pojawienia się parcha bezpośrednio na zawiązkach. Poinformował, że na niechronionych poletkach kontrolnych objawy parcha zaczynają powoli pojawiać się na liściach, ale nie były jeszcze obserwowane na zawiązkach. Podkreślił, że tam, gdzie zabiegi były wykonywane właściwie, udało się zapanować nad sprawcą parcha. Zaznaczył również, że w zeszłym roku presja parcha była niska, a tegoroczne inokulum (źródło infekcji), co potwierdzili specjaliści ze Skierniewic, również było na niskim poziomie.

Mateusz Nowacki z Sumia Agro w swoim podsumowaniu potwierdził, że "z parchem wydaje się, że w większości będziemy mieli spokój". Jednak zarówno Jacek Lewko, jak i Mateusz Nowacki zwrócili uwagę na zagrożenie ze strony mączniaka. Nowacki wyraźnie zaznaczył, że choć z parchem sytuacja wydaje się stabilna, to na mączniaka trzeba szczególnie uważać. Podkreślił, że to, co obserwujemy w tym roku, może wrócić "ze zdwojoną siłą" w przyszłym sezonie. Dlatego kluczowe jest, aby "udusić tego mączniaka w zarodku jak najmocniej" w obecnym sezonie.

Michał Malicki z UPL, podsumowując ogólną sytuację w sadach, zaznaczył, że nawet jeśli część zawiązków przetrwała przymrozki, mogą one zostać stracone przez szkodniki lub choroby grzybowe, jeśli ochrona nie będzie kontynuowana. Podsumowując dyskusję o chorobach grzybowych, eksperci zgodnie wskazali, że dzięki właściwym zabiegom udało się opanować parcha w trudnych, chłodnych warunkach wiosny. Kluczowym zagrożeniem w kontekście przyszłych sezonów wydaje się mączniak, którego intensywne zwalczanie w tym roku jest niezbędne, aby zapobiec jego silnemu rozwojowi w kolejnym. Dostępne są preparaty skuteczne w niższych temperaturach, działające zarówno na parcha, jak i na mączniaka.

Powiązane artykuły

Zaczynamy walkę z miodówką!

Zaczynamy walkę z miodówką!

Jak zarabiać na jabłkach?

Jak zarabiać na jabłkach?