Jak przygotować jabłka do przechowywania po przymrozkach?
Polecane

Jak przygotować jabłka do przechowywania po przymrozkach?

Tegoroczna wiosna postawiła przed sadownikami wiele wyzwań – przymrozki i niskie temperatury stanowiły poważne zagrożenie dla plonowania, zwłaszcza w kluczowych fazach rozwoju owoców. W obliczu zmiennych warunków pogodowych i ryzyka ograniczonych zbiorów, szczególnego znaczenia nabierają skuteczne strategie zarządzania sadem w trakcie sezonu oraz odpowiednie przygotowanie owoców do przechowywania.

Wpływ przymrozków na jakość owoców i ich potencjał przechowalniczy był jednym z tematów poruszanych na Pikniku Edukacyjnym w Ignacowie zorganizowanym przez firmę Apnova, gdzie eksperci: prof. Kazimierz Tomala, dr Jacek Lewko, dr Wojciech Kukuła, Marek Dąbrowski, Mateusz Nowacki i Michał Malicki, wymieniali się doświadczeniami i strategiami.

Niska temperatura w czasie kwitnienia negatywnie wpłynęła na pracę owadów zapylających, co mogło skutkować słabszym zapyleniem i zapłodnieniem kwiatów. W efekcie w wielu sadach obserwuje się znacznie mniejsze owocowanie. Profesor Kazimierz Tomala (SGGW) zaznaczył, że nawet jeśli w zawiązkach liczba nasion jest w typowym zakresie (np. 4-6), przy niewielkiej ilości owoców na drzewie, te, które pozostały, będą wyrastały do dużo większych rozmiarów niż normalnie.

Michał Malicki (UPL) dodał, że przymrozki w fazie zawiązków mogą prowadzić do ordzawień i uszkodzeń gniazda nasiennego. Uszkodzenia gniazda nasiennego będą miały bezpośredni wpływ na jakość przechowywania tych owoców, nawet jeśli uda się je utrzymać na drzewie. Z kolei większy rozmiar owoców, wynikający ze słabszego plonowania, sprzyja rozwojowi gorzkiej plamistości podskórnej, która może być widoczna już w czasie zbioru, ale rozwija się również w przechowywaniu. Profesor Tomala podkreślił, że przy słabszym plonowaniu gorzka plamistość podskórna może wystąpić nawet na odmianach takich jak Szampion czy Jonagoldy.

W obliczu ryzyka przerośnięcia owoców i gorzkiej plamistości, kluczowe jest podjęcie działań retardujących wzrost. Ma to na celu przekierowanie transportu wapnia, który normalnie trafiłby do pędów rosnących, do rozwijających się zawiązków i owoców.

Rekomendowane działania obejmują:

Podcinanie korzeni: Jest to wciąż widoczna możliwość sięgnięcia po tę metodę w nadchodzącym terminie.

Cięcie konturowe: Ta metoda również może dać efekt retardujący wzrost, przekierowując składniki mineralne do owoców zamiast do pędów.

Nawożenie pozakorzeniowe wapniem: Przy umiarkowanym plonowaniu (rzędu 50% typowego) jest to potrzeba konieczna. Dr Wojciech Kukuła (Fruit Akademia) dodał, że wapń jest niezbędny nie tylko do budowania owoców, ale także tkanek, liści, spajając je i zwiększając ich sztywność. Przy mniejszej liczbie owoców należy wybierać rozwiązania wapniowe bezazotowe. Dostępne są różne formy wapnia, w tym nanocząsteczkowe czy skompleksowane kwasami, które są bezpieczniejsze dla owoców w kontekście ordzawienia, zwłaszcza gdy skórka jest wrażliwa. Malicki i Kukuła zgodnie podkreślili, że nawożenie wapniem jest kluczowe w celu poprawy jakości, plonowania i przechowywania. Przy umiarkowanym plonowaniu Profesor Tomala zasugerował wykonanie co najmniej siedmiu, a nawet do dziewięciu zabiegów.

Dostosowanie nawożenia azotem: Nie należy całkowicie pomijać azotu, ponieważ jest on potrzebny roślinom i wpływa na plonowanie przyszłosezonowe. Jednak należy nie przesadzić z azotem, zwłaszcza w sadach ze znacznie mniejszym owocowaniem. Dr Piotr Jendrzejczak dodaje, że nawożenie azotowe, np. saletrą amonową lub saletrzakiem, powinno nastąpić na około 6 tygodni przed kwitnieniem, dostosowując termin do warunków atmosferycznych. Mateusz Nowacki (Sumi Agro) zwrócił uwagę, że zbyt wczesne zastosowanie azotu (np. saletry wapniowej w marcu przy niskiej temperaturze gleby) może skutkować jego wypłukaniem zanim system korzeniowy będzie w stanie go pobrać. Saletrę wapniową doglebowo można zastosować około dwóch tygodni po opadzie czerwcowym w niewielkich ilościach (ok. 100 kg/ha) wspomagająco, zwłaszcza po deszczach.

Zarządzanie potasem: Należy zwrócić uwagę na stosunek potasu do wapnia w owocach. Dr Kukuła podkreślił potrzebę zachowania odpowiedniej proporcji z potasem. Potas jest wynoszony z plonem, więc przy wysokich plonach trzeba go uzupełniać. Odmiany takie jak Konferencja czy Gala są potasolubne i tam stosuje się dużo nawożenia dolistnego potasem (np. MKP). Jednak przy odmianach wrażliwych na gorzką plamistość podskórną, jak Szampion, nadmierne nawożenie potasem jest ryzykowne, ponieważ może pogorszyć stosunek potasu do wapnia i zwiększyć podatność owoców na tę chorobę fizjologiczną. Analiza gleby co rok lub dwa lata jest kluczowa do określenia potrzeb nawozowych pod kątem potasu. Zbyt duże nawożenie potasem może prowadzić do niedoborów magnezu, ponieważ potas i magnez są antagonistami.

Stosowanie mikro- i makroskładników: Niezależnie od wapnia, magnezu, azotu i potasu, drzewa potrzebują innych niezbędnych składników do życia. Każdy zabieg można wesprzeć poprzez zastosowanie odpowiednich makro- lub mikroskładników, np. żelaza, które jest ważne dla funkcji liścia i fotosyntezy.

Profesor Kazimierz Tomala udzielił kluczowych wskazówek dotyczących przechowywania owoców z sadów dotkniętych przymrozkami:

  • Nie łączyć owoców z sadów o różnym plonowaniu: Profesor Tomala byłby ostrożny z mieszaniem w jednej komorze owoców z drzew, które planują umiarkowanie (mniejszy plon, owoce przerośnięte) z owocami z drzew, które owocują intensywnie (normalne owoce).
  • Owoce z mniejszego plonu przeznaczyć do wcześniejszej sprzedaży: Owoce z drzew, które planowały umiarkowanie lub słabiej (mniejsze zbiory), powinny zostać sprzedane jesienią lub nie być przechowywane długo. Profesor Tomala sugeruje, że można oczekiwać wyższej ceny za takie jabłka wczesną wiosną, ale nie można ich przetrzymać do końca maja czy początku czerwca ze względu na ryzyko rozpadu miąższu.
  • Spowolnienie dojrzewania: Tempo oddychania owoców jest kluczowe dla ich trwałości.
  • Blokowanie receptorów etylenu: Można zastosować preparaty z grupy 1-MCP. Profesor Tomala radzi nie wycofywać się z zamysłu zastosowania 1-MCP mimo potencjalnego pogorszenia smakowitości, ponieważ przy słabszym plonowaniu problemy z trwałością przechowalniczą będą większe. Należy jednak pamiętać, że 1-MCP zwiększa wrażliwość owoców na dwutlenek węgla.
  • Atmosfera Kontrolowana (KA) z niskim stężeniem tlenu: Można znacznie obniżyć stężenie tlenu w atmosferze przechowalniczej, aby spowolnić tempo oddychania. Profesor Tomala sugeruje obniżenie stężenia tlenu nawet do jednego i poniżej 1%. W Wilanowie owoce są przechowywane w zakresie 0,6 do 0,8% stężenia tlenu. Jest to oddychanie tlenowe, ale wyjątkowo powolne, co pozwala utrzymać wysoką jędrność i dobrą jakość owoców dłużej. Przy zastosowaniu 1-MCP należy unikać wysokiego stężenia dwutlenku węgla. Odmiany takie jak Szampion są bardziej tolerancyjne na dwutlenek węgla, podczas gdy Jonagoldy są wrażliwsze.

Pomimo trudności związanych z przymrozkami, sadownicy nie powinni się poddawać. Ważne jest, aby kontynuować ochronę i nawożenie. Dr Wojciech Kukuła podkreślił, że największe koszty zostały już poniesione, a kilka dodatkowych zabiegów wapniem czy przeciwko szkodnikom i chorobom to nie jest dużo w porównaniu do potencjalnych korzyści w postaci lepszej jakości i ceny.

Owoce należy zebrać we właściwym okienku dojrzałości zbiorczej i na podstawie ich potencjału przechowalniczego podjąć decyzję o długości przechowywania. Dbając o jakość owoców, można je zabezpieczyć przy użyciu 1-MCP, zagazować i sprzedać po najlepszych cenach, tak jak pokazał to ubiegły sezon.

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły

Zabiegi regenerujące po mrozach Komunikat PROCAM

Zabiegi regenerujące po mrozach Komunikat PROCAM

Ratujmy co się da

Ratujmy co się da