Po zbiorach owoców należy wykonać kilka niezbędnych zabiegów. Podstawowym zabiegiem po zbiorach owoców jest wykonanie oprysku mocznikiem w celu zmniejszenia potencjalnego źródła infekcji parchem jabłoni w kolejnym sezonie. Warto zwrócić uwagę, iż mocznik nie ma właściwości grzybobójczych. Źródłem infekcji pierwotnej, wiosną kolejnego roku, są liście na których zimuje saprofityczna postać grzybni. Liście są rozkładane przez mikroorganizmy, które w procesie mineralizacji zużywają dużo azotu, dlatego zabieg mocznikiem jest tak istotny. Najbardziej optymalnym terminem jest okres po pierwszych przymrozkach, ale ważne jest, aby liście były jeszcze na drzewie, wówczas jest dobre pokrycie liści cieczą. Taki zabieg ma szczególnie istotne znaczenie w sadach w których z powodu przymrozków nie było owoców i ochrona była niedostatecznie prowadzona, często z powodów ekonomicznych. Właściwe wykonanie zabiegu może ograniczyć źródło infekcji pierwotnej o 70-95%.

Po zbiorach trzeba również wykonać zabiegi mikroelementami borem i cynkiem, które mają wzmocnić drzewa przed okresem zimowym oraz wzmocnić pąki kwiatowe. Aby poprawić wchłanianie nawozów do zabiegów można dodać płynnych nawozów organicznych np. Aminosol, Florowit Agro.

Na starszych kwaterach można zauważyć bawełnicę korówkę. Aby wykonać zabieg preparatami zgodnie z rejestracją potrzebna jest dobra pogoda (są to głównie neonikotynoidy, które dobrze działają w tem. powyżej 12 oC). Ważne jest dobre pokrycie drzew cieczą. Dlatego trzeba zastosować min. 750l cieczy  na hektar.

Warto również zwrócić uwagę na drastycznie zmniejszającą się możliwość zwalczania niektórych groźnych szkodników, do których z pewnością można zaliczyć bawełnicę korówkę. Skuteczne są środki fosforoorganiczne, które są obecnie niedozwolone, dlatego trzeba monitorować pojawianie się szkodnika.

Kilka ciepłych dni spowodowało, że sadownicy zaczęli się obawiać czy drzewa w odpowiednim czasie wejdą w okres spoczynku. Pojawiały się również informacje, iż należy zastosować regulatory wzrostu zawierające etefon. Trzeba zauważyć, iż takie preparaty w Polsce mają rejestrację tylko w uprawie wiśni. W zachodniej Europie z takiego rozwiązania korzystają np. Holendrzy. Taki zabieg wzmacnia pąki oraz powoduje skrócenie okresu wegetacji. Po takim zabiegu drzewa szybciej wejdą w okres spoczynku i są lepiej „przygotowane” na okres silnych mrozów. Wadą tych środków jest to, iż są pochodną fosforynów, które są coraz bardziej problematyczne również w uprawie konwencjonalnej.  

Agro Activ Doradztwo Sadownicze 
mgr inż. Piotr Zieliński
tel. 603-797-337