Owoce zebrane i co teraz? Po zbiorach w sadzie przychodzi czas na uzupełnienie zasobów substancji odżywczych jakie gromadzone były w owocach przez niemal pół sezonu wegetacyjnego. Większość tych związków chemicznych (często zapasowych, wysokoenergetycznych) powstała z nawożenia jakie stosowano od wczesnej wiosny. Równolegle z dojrzewaniem owoców, od co najmniej kilku tygodni, rozwijają się na drzewach zawiązki pąków, z których w kolejnym sezonie powstawać będą kwiaty oraz liście okółkowe. Dopiero po zbiorach widać, jak rośliny inwestują w ich zaopatrzenie i wykarmienie. Procesy towarzyszące tym przemianom wymagają po raz kolejny od roślin zwiększonego zapotrzebowania na energię. Dlatego warto zastosować dokarmianie fosforem, który dodatkowo będzie wchodził w skład tak ważnych komponentów komórkowych jak kwasy nukleinowe, bez których nie ma podziałów i wzrostu komórek. Równie ważne jest uzupełnienie ilości potasu. Poza bieżącym zapotrzebowaniem i jego rolą w osmoregulacji przed spoczynkiem roślin, ważny jest udział tego makroelementu w inicjacji procesów drewnienia. Odpowiednia trwałość ściany komórkowej, zagęszczenie cytoplazmy i soku komórkowego pozwoli przetrwać zimę bez uszkodzeń wywołanych mrozami. Dla pełnego wykorzystania potencjału drzew na tym etapie wzrostu, konieczne jest podanie dodatkowych porcji mikroelementów takich jak bor, cynk, czy żelazo (uznajemy, że miedź w sadach podawana jest w wystarczających ilościach). Biorą one udział w wielu procesach i przemianach, a o części z nich wspominany w prezentowanym odcinku SiP. Kolejnym bardzo ważnym czynnikiem, o którym nie należy zapominać to uzupełnienie azotu. Duże jego ilości zostały wykorzystane do tworzenia i funkcjonowania owoców. Teraz czas, aby części zielone odnowiły jego zasoby. Podając azot trzeba koniecznie pamiętać o jego łatwoprzyswajalnych formach. Podanie azotu pod postacią aminokwasów pozwoli szybko wbudować je w cząsteczki białek, zbilansuje ilość siarki podawanej czy ułatwi transport innych składników takich jak mikroelementy. Aminokwasy na tym etapie wzrostu nawet podane w większych ilościach nie będą powodowały ponownego przyrostu wegetatywnego roślin. Dostarczony w tej postaci azot, będzie także bardzo szybko i efektywnie wycofywany z liści do części stałych drzew owocowych. Wycofywanie substancji pokarmowych w tym makro i mikroelementów, zależy w dużej części od ich mobilności w tkankach rośliny oraz od jej kondycji. Każdy rodzaj transportu w mniejszym lub większym stopniu, wiąże się z wydatkiem energii. Po zainicjowaniu degradacji komórek miękiszowych liścia, rozpadzie barwników, lipidów i białek prowadzącym na końcu do odpadania liści, nakłady energetyczne ponoszone na te przemiany są na tyle duże, że brakuje ich na wycofywanie trudniej przemieszczających się substancji. Ten brak energii może wiązać się np. z niedostateczną ilością związku chelatującego lub przenośnika białkowego. Ostatnią rzeczą, o której koniecznie trzeba pamiętać, to dokarmianie substancjami, których niedobory obserwowane były w czasie wegetacji. To teraz jest najwłaściwszy moment, żeby zapobiegać niedoborom w przyszłym roku. Im szybciej po zbiorach zaczniemy teraz te działania interwencyjne, tym lepsze przyniosą one skutki w przyszłości. Serdecznie zapraszamy do oglądania i komentowania naszego kolejnego odcinka z serii „SADY i POLEmiki”.

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin

No Internet Connection