Owocnica jabłkowa jest powszechnie występującym szkodnikiem jabłoni. Atakuje sady co roku, jednak z różnym nasileniem. Nie stwierdza się jej żerowania na innych niż jabłoń gatunkach drzew. W przeszłości co kilka lat można było obserwować jej masowe pojawy, wówczas to wyrządzała dotkliwe szkody. Zaniedbanie ochrony przed owocnicą może być przyczyną poważnych strat, dlatego należy pamiętać o monitoringu liczebności szkodnika oraz – w razie stwierdzenia takiej konieczności – opryskaniu sadu insektycydem już pod koniec opadania płatków kwiatowych.

Owocnicę jabłkową zalicza się do błonkówek. Larwa szkodnika zimuje w kokonie umiejscowionym dość płytko w glebie (największe zagęszczenie larw występuje na głębokości do 10 cm). Wiosną dochodzi do przepoczwarzenia, a wylot form dorosłych przypada na początek kwitnienia jabłoni.

Jak rozpoznać postać dorosłą? Owad posiada dwie pary błoniastych skrzydeł. Ciało długości ok. 7 mm jest koloru żółtego, brązowe w części grzbietowej.

Dorosłe samice odżywiają się nektarem i pyłkiem kwiatowym. Bezpośrednio nie powodują na roślinach szkód, jednak latają od kwiatu do kwiatu, nacinają skórkę kielicha i przy pomocy pokładełka składają tam po jednym jaju.Płodność samicy określa się na 50 – 100 jaj.

Stadium szkodliwym owocnicy są larwy, które wykluwają się z jaj złożonych w kwiatach jabłoni. Osiągają długość do 18 mm, są koloru bladoróżowego z charakterystyczną, czarną główką. Zaraz po wylęgu larwy zaczynają drążyć tunel, czasami wgłąb owocu, przeważnie jednak pod skórką, przy powierzchni zawiązka, powodując charakterystyczne objawy minowania. Oszpecony zawiązek pozostaje na drzewie i rośnie dalej, a larwa go opuszcza i skierowuje się do następnego. W ten sposób pojedynczy owad niszczy w ciągu miesięcznego okresu żerowania ok. 4 – 5 zawiązków. Na zakończenie okresu żerowania larwa nie wychodzi już z owocu, lecz wgryza się do jego komory nasiennej. Powoduje to opadanie zawiązka razem z larwą, która zagrzebuje się w ziemi, aby spędzić tam okres zimy. Ma to miejsce około połowy czerwca.

Szkodliwość owocnicy sprowadza się do minowania owoców (pojawiają się na nich wąskie, skorkowaciałe, opasujące smugi, wyraźnie widoczne podczas dojrzewania) oraz zrzucania zawiązków. Leżące pod drzewem zawiązki z otworami, z których wysuwają się brązowe odchody będą objawem żerowania larwy.

Monitoring oraz zwalczanie owocnicy należy planować już w fazie różowego pąka. Właśnie wtedy rozmieszczamy w sadzie białe pułapki lepowe na kilku wybranych drzewach. Sprawdzamy je co 2-3 dni oraz odnotowujemy liczbę wyłapanych owadów. Próg szkodliwości to 20 owadów na pułapkę lepową w okresie od wywieszenia lepów do końca kwitnienia.

Oprysk przeciwko owocnicy wykonujemy pod koniec opadania płatków kwiatowych danej odmiany, co zbiega się z początkiem wylęgania się larw. Najpierw pryskamy kwatery z odmianami przekwitającymi wcześniej (np. Idared przed Glosterem).

Wybór preparatu jest bardzo ograniczony. Podstawą będą insektycydy oparte na acetamiprydzie – jest to substancja czynna, która działa na roślinie kontaktowo, wgłębnie i systemicznie. Likwiduje szerokie spektrum szkodników, przy czym jest bezpieczna dla owadów zapylających. Od niedawna dostępny jest preparat z flupyradifuronem, który można również zastosować do zwalczania owocnicy. Ma on jednak na roślinie działanie wyłącznie powierzchniowe, co ogranicza jego skuteczność.

Chloropiryfosem metylowym przeciwko owocnicy w tym sezonie już nie opryskamy (przynajmniej oficjalnie), bo datą graniczną, do której można było stosować tę substancję był 16 kwietnia 2020. Tiachloprydem będziemy mogli opryskać po raz ostatni – termin, do którego należy zużyć preparaty wytyczono na 3 lutego 2021.

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin