Najpierw w pracach przeszkadzała rolnikom przedłużająca się zima: śnieg zalegał na polach, a ziemia była zmarznięta. Teraz z kolei w wielu miejscach na polach stoi woda i potrzeba jeszcze co najmniej tygodnia, aby gleba na tyle wyschła, aby można było użyć ciężkiego sprzętu.
 
– Siew, sadzenie roslin wymaga nie tylko odpowiedniej wilgotności, ale też gleba musi mieć określoną temperaturę - wskazuje Grzegorz Rudziński, pracownik dużej spółki rolnej zajmującej się uprawą zbóż. – W naszym przypadku siew jarych rozpocznie się prawdopodobnie dopiero około 18-20 kwietnia, podczas gdy zazwyczaj siewniki wyjeżdżały na pola miesiąc wcześniej i nie przypominam sobie, abyśmy siali zboże dopiero w kwietniu – precyzuje.
 
Całość artykułu: https://www.naszdziennik.pl

Najnowsze komentarze

Projekt strony www Sitte.pl Lublin