O sytuacji producentów porzeczki czarnej

Z Konferencji w Lublinie: prof. Stanisław Pluta z IO w Skierniewicach
Krajowe Stowarzyszenie Producentów Porzeczki Czarnej (KSPPC) uważa, że GUS zawyżył plony tych owoców w sezonie 2011. Zdaniem Stowarzyszenia w ubiegłym roku zebrano nie więcej niż 80 tys. ton. Świadczy o tym także wysoka cena, jaka utrzymywała się przez cały miniony sezon – średnio 4,1 zł/kg. Rok  2012 nie przyniesie lepszych plonów. Niekorzystne warunki pogodowe w tym roku (silne mrozy, wysoka temperatura podczas bardzo krótkiego sezonu kwitnienia, lokalne przygruntowe przymrozki i brak opadów atmosferycznych wiosną) spowodowały przedwczesne osypywanie się zawiązków. Uprawa czarnej porzeczki jest w tym roku bardzo trudna. Drastyczne ograniczenie środków ochrony roślin (nie ma nic na wielkopąkowca i szarą pleśń) powoduje także szybsze starzenie się plantacji. W tej chwili można przewidywać, że plantacja jest w stanie egzystować 8-10 lat. To wszystko wpłynie znacząco na mniejsze plony, które – zdaniem KSPPC – nie przekroczą 90 tys. ton.

Dobrych perspektyw należy oczekiwać po grupach producenckich i stowarzyszeniach lokalnych. Mam nadzieję, że doczekam czasów, kiedy powstaną kontraktacje z prawdziwego zdarzenia (wieloletnie) z przemysłem przetwórczym, aby wreszcie gra była fair play. Kontraktacja spowoduje, że będziemy mieli dobrą jakość owoców, produkować się będzie odpowiednie odmiany i przestrzegać norm pozostałości ś.o.r. Będzie też można zaplanować produkcję na kilka lat –mówił prof. Stanisław Pluta. Ważna jest także promocja czarnej porzeczki. Choć jesteśmy jej największym producentem, to na razie zaspokajamy popyt na te owoce. Zwiększyć produkcję można jedynie zdobywając nowe rynki zbytu. Japonia, Chiny, Afryka w ogóle nie znają tego owocu. Ameryka Północna i Rosja, przy odpowiedniej reklamie, mogłyby się okazać dużym odbiorcą porzeczki i jej przetworów.
 

Powiązane artykuły