Szacunki szeroko prezentowane podczas Prognosfruit zostały skorygowane. Obecnie zakłada się, że europejska produkcyjnie nie przekroczyła 9,5 mln ton, a nie jak mówiono w sierpniu  – 9,8 mln ton. Mniejsze plony to nadzieja na wyższe ceny i tak jest w istocie. Pierwsze znaczące pozytywne sygnały napływały już podczas targów Interpoma we Włoszech i w końcu powiało optymizmem w branży sadowniczej i okołosadowniczej. Podczas niedawnej konferencji w Bolzano zastanawiano się nad możliwością zrównoważenia rozwoju sadownictwa.
Źródło: fruchtportal.de


 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia