Chiny są największym producentem truskawek, którego obawiają się inni. Może się zdarzyć, że nie będą w stanie sprostać wewnętrznemu zapotrzebowaniu na te owoce. Dynamika wzrostu spożycia w Państwie Środka daje cień nadziei dla konkurentów takich jak Polska. Tegoroczne powodzie u nas, najgorsze od ponad 140 lat, jak podaje portal freshplaza.com, spowodowały że produkcja truskawek w Polsce spadła o 14%. Skłoniło to Niemców i Rosjan do zakupów mrożonych owoców w Chinach.  
Tamtejszą produkcję szacuje się na 1,35 mln ton.  W 2010 roku chiński eksport mrożonych truskawek wzrósł o 9%, do 105 tys. ton, z powodu większego zapotrzebowania w Europie. Import tych owoców pozostaje na praktycznie niezmienionym poziomie – 10,5 tys. ton w 2010 roku, ale truskawki z zagranicy po przetworzeniu i liofilizacji często znów wysyłane są na eksport w płatkach śniadaniowych lub sokach.
Produkcja truskawki zajmie w Chinach powierzchnię 105 tys. hektarów, tj. o 14% więcej. Nastąpił jednak wzrost kosztów produkcji o 30%, a ceny podniosły się ponad dwukrotnie do 3–4 juanów/kg (0,20–0,17) z 1–2 juanów/kg (0,7–0,14).
Rośnie popyt na przetwory owocowe, galaretki, dżemy, lody, jogurty o smaku truskawkom, zwłaszcza wśród młodych kobiet.

Źródło: agrimoney.com, freshplaza.co
 

Najnowsze komentarze

Ostatnie ogłoszenia