W grupie siła? Co producenci borówek zawdzięczają zrzeszeniom

 

Według szacunków Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach powierzchnia uprawy borówek  amerykańskich w Polsce wynosiła w 2016 roku 5,5 - 7 tys. ha. Całkowity areał pod tą rośliną jest trudny do określenia, gdyż GUS podaje w rocznikach statystycznych powierzchnię wspólnie dla borówki, leszczyny, winorośli oraz innych gatunków. Z całą pewnością uprawa borówki cieszy się jednak dużą popularnością. KOWR podaje, że w 2019 roku areał uprawy wzrósł aż dwunastokrotnie w stosunku do roku 2004 roku, kiedy Polska wstąpiła do Unii Europejskiej.

Uprawy borówki wysokiej wciąż są postrzegane jako działalność stabilna i dochodowa, tak więc ich powierzchnia będzie stale wzrastać. Pociąga to za sobą nasilenie konkurencji, zarówno na rynku wewnętrznym, jak i w przypadku eksportu.

Trzeba wspomnieć, że polscy plantatorzy mają znaczących konkurentów za granicą. Mowa nie tylko o zachodzie Europy, ale także o wschodzie – świadczyłaby o tym chociażby silna reprezentacja Ukraińców na tegorocznej Konferencji Borówkowej w Jachrance. Plantatorzy z terenów dawnego ZSRR coraz szerzej otwierają się na nowoczesne rozwiązania techniczne, a spory udział stanowią tam gospodarstwa wielkopowierzchniowe, które dysponują większym kapitałem, co ułatwia im prowadzenie inwestycji. W Polsce większość stanowią gospodarstwa z niewielką powierzchnią uprawy, od 1 do 3 ha. Wiele jest również plantacji o powierzchni mniejszej niż 1 ha. Wynika to zapewne z wysokich kosztów założenia i utrzymania plantacji, które mogą wynieś nawet 400 tys. zł na hektar.

Małym producentom trudniej jest konkurować, inwestować i przebić się na rynku. Wielu z nich nie miało przed założeniem plantacji styczności z uprawą owoców, a zainteresowało się nią w momencie, kiedy zaczęły krążyć słuchy, że będzie to dochodowy interes. Rozpoczęli oni uprawę  „od zera”, na terenach, które stanowiły na przykład działki inwestycyjne.

Wiadomo, że w grupie negocjuje się znacznie łatwiej niż w pojedynkę. Za większą powierzchnią stoi wyższy kapitał, prościej jest inwestować. Z większą ilością towaru łatwiej również dotrzeć do dystrybutorów sieciowych oraz na rynki zagraniczne. Ekonomiści twierdzą, że to właśnie dzięki zrzeszaniu się producentów polska borówka stoi wysoko pomimo silnego rozdrobnienia plantacji. Czy zalety stowarzyszeń producenckich widoczne są także w uprawie innych gatunków?

Powiązane artykuły

Cięcie borówki – młoda plantacja

Redukcja odmian na plantacji borówki

1 lipca – Dzień Polskiej Borówki