Podniesienie stawki zwrotu podatku akcyzowego. Dają czy zabierają?

Jednym z najważniejszych elementów tzw. Polskiego Ładu w rolnictwie jest podniesienie stawki zwrotu rolnikom podatku akcyzowego zawartego w cenie oleju napędowego zużywanego w pracach w gospodarstwie. Związek Sadowników RP dostał ten projekt do zaopiniowania. Nasze stanowisko jest negatywne, bo uważamy, że propozycja nie rekompensuje wzrostu kosztów.

Ten „dodatkowy” zwrot ma wynieść 110 zł na każdy hektar, czyli więcej o 10 zł na hektar niż jest dotychczas.

Obliczmy krótko i szybko, czy to jest rzeczywiście zwrot.

Wyliczenie pierwsze.

W dzisiejszej cenie 1 litra oleju napędowego wynoszącej około 6 zł za litr na stacji, cena hurtowego zakupu paliwa wynosi około 3 zł za litr. Podatki i marża stacji stanowią zaś drugie 3 zł z każdego litra. Składają się na nie: wspomniana akcyza w wysokości 1,15 zł, opłata paliwowa w wysokości 0, 36 zł, VAT 1,10 zł, marża stacji 0,36 zł. W sumie jest to około 50%. Same podatki stanowią tu około 2,61 zł. Do tego trzeba dodać podatek płacony przez stację i podatek płacony przez np. Orlen (hurtowy dostawca paliwa). Można zatem stwierdzić, że w każdym litrze jako rolnicy płacimy blisko 3 zł podatków, które trafiają do budżetu państwa. Dostaniemy natomiast 1 zł zwrotu do każdego kupionego litra oleju napędowego. Płacimy więc 3 zł, dostajemy 1 zł. Czy to jest więc wsparcie nas, czy czasami wyciągnięcie kasy z naszych kieszeni?

Wyliczenie drugie.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy olej napędowy zdrożał o ponad 30% i dziś jego cena oscyluje wokół 6 zł za każdy litr. Tyle musimy tez zapłacić jako rolnicy. Średnie gospodarstwo w Polsce zużywa rocznie około 100 litrów oleju napędowego na każdy hektar (gospodarstwa sadownicze dużo więcej). Czyli rocznie zapłacimy około 660 zł zamiast dotychczasowych 500 zł. Tak więc wzrost kosztów wynosi około 160 zł. Dostaniemy za to rekompensatę w wysokości 10 zł, bo taka jest rządowa propozycja. Oznacza to wiec, że państwo zabiera nam w różnych podatkach, którymi jest obciążone paliwo około 80 zł (podatki stanowią 50 % ceny paliwa na stacji) , a oddaje nam 10 zł. Czy to jest więc wsparcie, czy czasami wyciągnięcie kasy z naszych kieszeni?

Inteligentni sami odpowiedzą na to pytanie i nie będą się dziwić naszemu stanowisku. W naszej opinii domagamy się ponadto większego zwrotu akcyzy i uwzględnienie specyfiki sadownictwa, jako branży, która zużywa znacznie więcej niż 110 litrów oleju napędowego rocznie na jeden hektar.

Mirosław Maliszewski, Prezes Związku Sadowników RP

Źródło: polskiesadownictwo.pl 

Powiązane artykuły

X