Da się zarobić na Gali
Po ile można dziś sprzedać Galę Royal? Ostatnio pisałem, że przeciętny sadownik nie do końca wie jaka jest realna wartość jego owoców i stanowi to poważną przeszkodę w tworzeniu przez niego oferty. Ludzie boją się podawać zbyt dużych stawek, bo mogą przestrzelić a podanie zbyt niskiej może ograniczać ich zyski, wolą więc czekać na oferty kupujących. Już wielokrotnie pisałem, że czekanie na oferty nabywców to licytacja od dołu a więc nie pozwala ona raczej uzyskać najwyższych możliwych cen. Dlatego tak ważne jest aby ludzie sami zaczęli podawać swoje propozycje.
Nie chcę nikogo obrażać, pisząc, że przeciętny sadownik nie ma rozeznania w rynku, jednak to jest fakt. Zachęcam do baczniejszego śledzenia rynku i trendów, do poszerzania horyzontów handlowych i wyjścia z tej bańki handlowej, w jakiej sami zamykają się sadownicy. Dziś Galę Royal (pod tą nazwą rozumiem wszystkie paskowane sporty) można sprzedać po około 2,80 zł/kg dla rozmiaru 100/113/125 (czyli 78-70 mm) oraz 2,30-1,80 zł stopniowo dla rozmiarów 138/150/163/175/198 (68-60). Cena zawiera sortowanie, nie zawiera kosztów opakowania, bo te mogą być różne, w zależności od rodzaju buszla, dodania worka, saszetek etenowych, sticekra itp. Poziom wymaganego wybarwienia to minimum 75%, klasa jakościowa pierwsza, ewentualnie zaostrzona. Oczywiście mówimy o pełnej przedpłacie przed załadunkiem. Jeśli ktoś samodzielnie wyeksportuje tę Galę w świat, to może uzyskać jeszcze lepsze pieniądze, podałem ceny jakie bez problemu uzyskamy u pośredników handlowych, wyspecjalizowanych w relacjach z producentami jabłek. Gdy dwa lata temu mówiłem o potrzebie kupowania sortownic zamiast sadzenia kolejnych hektarów, to śmiano się ze mnie, że chcę cofnąć branżę do czasów eksportu na Rosję i sypania jabłek grablami w kartony po stodołach. Mam jednak inne wrażenie i wydaje mi się, że właśnie chcę wyprowadzić polskich sadowników na szersze wody. Czy te 50 groszy różnicy, jaka zostanie sadownikowi (większość sortowni skupuje Galę +70 mm w cenie 2 złotych), który sam spakuje jabłka w buszel zamiast oddać na sortowanie to dużo? Nie wiem, "dużo" to pojęcie względne. Sam słyszałem – i to wielokrotnie – opinie, że ktoś woli iść ciąć drzewka zimą zamiast siedzieć na sortowni. Toteż zamiast pisać czy to dużo, czy mało, to napiszę, że 50 groszy na kilogramie, to 25 000 złotych więcej z hektara (przy plonie 50 ton, na Gali to już spory plon). Niech każdy oceni sobie sam jaką wartość to dla niego przedstawia. Według mnie, powyższe ceny obalają tezę, że "nie opłaca się inwestować w jakość", bo jednak 140 000 złotych przychodu z hektara pozwala na doinwestowanie produkcji.
Nie przegap najnowszych wiadomości
Sadownicy polują
-
Uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich. Usłyszał zarzuty
Siedem zarzutów dotyczących uszkodzenia mienia i narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty...
-
Sadownicy polują: Polscy myśliwi padają ofiarą agresji?
Taka teza pojawia się w artykule pt. „O agresji wobec myśliwych” autorstwa prof. dr hab. Dariusza...
-
Sadownicy polują: Czy godzi się zabijać zwierzęta dla trofeów?
Stosunek większości Polaków do zabijania dzikich zwierząt przez myśliwych jest taki, że działanie to...
Najnowsze artykuły
- Kulminacja fali upałów przed nami. Temperatury przekroczą 40°C
- Polskie jabłka w centrum rozmów handlowych z Egiptem
- Upały w tunelach: jak skutecznie chronić maliny i jeżyny przed stresem termicznym i utratą jędrności?
- Wzmożone kontrole importowanych czereśni. Rząd reaguje na sygnały o możliwych nieprawidłowościach
- Ochrona sadu przed upałami: monitoring, nawadnianie i biostymulacja
- Nadchodzi ekstremalny żar. Temperatury sięgną nawet 39°C!
- Mauzer przygniótł bawiące się dzieci. Dwóch 8-latków trafiło do szpitala


Komentarze
Nie ma ton i raczej
Czerwony ligol i czerwony idared mają przyszłość ;)
Kupujesz od jełopa i zbijasz kasiure