Owocówka jabłkóweczka – kluczowy moment ochrony
Polecane

Owocówka jabłkóweczka – kluczowy moment ochrony

Po wiośnie naznaczonej przymrozkami i chłodami, sadownicy stają przed kolejnymi wyzwaniami. Jednym z kluczowych jest skuteczna ochrona przed szkodnikami, a w szczególności przed owocówką jabłkóweczką, która może znacząco wpłynąć na ostateczny plon i jego jakość. Eksperci i praktycy obecni na spotkaniu Piknik Edukacyjny zorganizowanym przez firmę Apnova podzielili się swoimi spostrzeżeniami i zaleceniami dotyczącymi zwalczania tego uciążliwego szkodnika.

Kiedy wykonać pierwszy zabieg?

Lot owocówki już się rozpoczął. Kluczowym momentem na wykonanie pierwszego zabiegu przeciwko owocówce jest tzw. "moment czarnej główki". Ze względu na nietypowe warunki pogodowe – chłodne noce i duży wiatr – loty owocówki mogą być bardzo regionalne i nieregularne, często intensywne przez krótkie okresy. Dlatego niezwykle ważny jest monitoring, aby nie przeoczyć tego startu ochrony. Marek Dąbrowski (FMC Agro Polska) podkreślił, że przeoczenie pierwszego terminu zabiegu może oznaczać konieczność "gonienia" szkodnika przez cały sezon, co zawsze wiąże się z ryzykiem uszkodzeń owoców.

Polecane preparaty i warunki stosowania

W dyskusji Marek Dąbrowski wskazał na preparaty z grupy diamidów jako skuteczne rozwiązania w walce z owocówką. Do tej grupy należą m.in. Coragen i Exirel.

Coragen jest polecany do zastosowania na ten pierwszy, kluczowy zabieg przeciwko pierwszemu pokoleniu owocówki. Exirel to nowszej generacji, bardziej specjalistyczny produkt z tej samej grupy, charakteryzujący się szerszym zakresem działania, obejmującym np. tarcznika w sadach jabłoniowych.

Ważne jest, aby pamiętać o warunkach stosowania preparatów z grupy diamidów, co zaznaczył Marek Dąbrowski:

• pH wody w trakcie przygotowywania cieczy użytkowej nie powinno przekraczać 7.

• Temperatura powietrza podczas zabiegu nie powinna spadać poniżej 10°C, aby zapewnić pełną skuteczność preparatów.

Marek Dąbrowski zwrócił uwagę, że skuteczne zwalczenie pierwszego pokolenia owocówki jest kluczowe, ponieważ około 2-3 tygodnie po starcie tego pokolenia często następuje intensywny powtórny lot. Dobre poradzenie sobie z pierwszą generacją przekłada się na znacznie spokojniejszą sytuację z drugim pokoleniem, które pojawia się na przełomie lipca i sierpnia.

 
Produkty biologiczne jako wsparcie
 
W kontekście kurczącej się liczby dostępnych chemicznych środków ochrony i rosnącej uciążliwości szkodników w cieplejszych latach, Michał Malicki (UPL Polska) zachęcił do rozważenia uzupełniania klasycznej ochrony preparatami biologicznymi. Przykładem takich rozwiązań jest produkt Carpovirusine, który zawiera wirusa zwalczającego owocówkę jabłkóweczkę.
Nie rezygnujmy z ochrony 
 
Mimo ewentualnych strat spowodowanych wczesnowiosennymi przymrozkami, eksperci zgodnie podkreślają, że nie można poddawać się i rezygnować z dalszych zabiegów ochronnych. Profesor Tomala stwierdził, że musimy ochronę i nawożenie doprowadzić do końca, bo wtedy dopiero będziemy wiedzieć, co uzyskaliśmy. Michał Malicki dodał, że największe koszty już ponieśliśmy, a koszty kilku zabiegów przeciwko parchowi czy zwójce owocówce to niewiele w porównaniu do nich. Rezygnacja z ochrony oznacza ryzyko, że potencjalny plon, który ostał się na drzewach, zostanie zniszczony przez szkodniki, w tym właśnie przez owocówkę. Kontynuowanie ochrony i nawożenia jest kluczowe, aby zabezpieczyć to, co udało się uratować, i dążyć do uzyskania jak najlepszej jakości owoców.
 
Podsumowując, skuteczna walka z owocówką w tym sezonie wymaga czujnego monitoringu, precyzyjnego wyboru terminu zabiegu (moment czarnej główki), stosowania odpowiednich preparatów z grupy diamidów (z uwzględnieniem warunków aplikacji) oraz rozważenia uzupełnienia ochrony o rozwiązania biologiczne. Najważniejsze jednak, to nie odpuszczać ochrony nawet w sadach o mniejszym plonowaniu, aby zapewnić sobie zbiór owoców najwyższej możliwej jakości.

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły