Chlorpiryfos w polskiej żywności. Zakazany pestycyd wciąż trafia na sklepowe półki
Polecane

Chlorpiryfos w polskiej żywności. Zakazany pestycyd wciąż trafia na sklepowe półki

Problem nie dotyczy wyłącznie importu z krajów, gdzie chlorpiryfos wciąż jest stosowany. Niestety, w ostatnich tygodniach stwierdzono jego obecność w produktach wyprodukowanych w Polsce, w tym fasoli i mące jaglanej. To pokazuje, że część krajowych producentów wciąż stosuje substancje zakazane, narażając zdrowie konsumentów, mimo wieloletnich ostrzeżeń i jednoznacznych decyzji naukowców.

To niezwykle niepokojące, ponieważ chlorpiryfos nie został wycofany bez powodu. Jego toksyczność jest dobrze udokumentowana. Pestycyd z grupy fosforoorganicznych, który działa na układ nerwowy owadów, niebezpiecznie wpływa również na ludzi. Udowodniono, że może powodować:

  • zaburzenia układu nerwowego,

  • problemy z funkcjonowaniem mózgu,

  • spowolniony rozwój układu nerwowego u dzieci,

  • obniżenie IQ i zaburzenia rozwojowe płodu,

  • zaburzenia hormonalne,

  • bóle głowy, nudności, problemy oddechowe,

  • długotrwałe uszkodzenia wątroby i nerek.

Nowe badania amerykańskie wykazały, że prenatalny kontakt z chlorpiryfosem może prowadzić do trwałych zmian w mózgu dzieci, obniżać sprawność motoryczną i zaburzać rozwój układu nerwowego. Badanie objęło 270 dzieci urodzonych w Nowym Jorku, wszystkie z wykrywalnymi stężeniami chlorpiryfosu we krwi pępowinowej. Wyniki, opublikowane w czasopiśmie JAMA Neurology, pokazują, że zmiany w mózgu były zaskakująco rozległe, co podkreśla, jak poważne są skutki kontaktu z tym pestycydem.

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) uznał, że nawet bardzo niskie dawki chlorpiryfosu stanowią zagrożenie dla zdrowia, dlatego jego stosowanie w UE jest zakazane. Mimo to substancja wciąż trafia do łańcucha żywnościowego.

Wykrycie chlorpiryfosu w kilku produktach w krótkim czasie pokazuje, że niektórzy producenci nadal lekceważą przepisy, nie kontrolują jakości surowców i działają w sposób krótkowzroczny. Produkcja żywności to ogromna odpowiedzialność wobec milionów ludzi, którzy mają prawo oczekiwać, że produkty, które kupują, są bezpieczne i wolne od toksyn.

To nie są pojedyncze przypadki. W ostatnich latach regularnie wykrywano chlorpiryfos w owocach, warzywach i produktach importowanych. Wniosek jest prosty i niepokojący: problem wciąż istnieje i wymaga skutecznej kontroli oraz realnych konsekwencji za łamanie prawa.

Nie można udawać, że sprawa jest marginalna. Każda wykryta partia produktu mogła trafić do setek lub tysięcy konsumentów, w tym dzieci. Produkcja żywności nie może opierać się na zasadzie „może się uda, może nikt nie zauważy”. Takie praktyki są nieodpowiedzialne, krótkowzroczne i szkodzą całej branży, a w najgorszym przypadku, zdrowiu ludzi.

Przeczytaj: Chloropiryfos wpływa na rozwój mózgu dzieci. Naukowcy: zmiany są rozległe i długotrwałe

75461aba-f2e9-4e14-b415-22601e45c978.png

e53a27b7-8137-40f1-bb16-082a6da78a5e.jpg

Nie przegap najnowszych wiadomości

icon googleObserwuj nas w Google News

Powiązane artykuły