Będzie odszkodowanie za słupy energetyczne?
Polecane

Będzie odszkodowanie za słupy energetyczne?

Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości Waldemara Żurka z apelem o podjęcie inicjatywy legislacyjnej w sprawie ochrony prawa własności właścicieli nieruchomości, na których od lat znajdują się urządzenia przesyłowe. Chodzi m.in. o słupy energetyczne, linie wysokiego napięcia, gazociągi czy rurociągi, posadowione często bez formalnych decyzji administracyjnych.

W wielu przypadkach infrastruktura przesyłowa była lokalizowana w okresie PRL bez zawierania umów z właścicielami gruntów. Po latach sądy zaczęły przyjmować, że przedsiębiorstwa przesyłowe lub Skarb Państwa mogły nabyć prawo do korzystania z cudzej nieruchomości w drodze zasiedzenia – jako tzw. służebność gruntową odpowiadającą treści służebności przesyłu.

Źródłem problemu jest utrwalona w orzecznictwie wykładnia art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 Kodeksu cywilnego. Dopuszcza ona możliwość nabycia takiego prawa jeszcze przed wejściem w życie w 2008 r. przepisów art. 305[1]–305[4] k.c., które wprost wprowadziły do polskiego porządku prawnego instytucję służebności przesyłu.

W praktyce oznacza to, że wielu właścicieli gruntów utraciło możliwość skutecznego dochodzenia wynagrodzenia za korzystanie z ich nieruchomości lub żądania usunięcia urządzeń.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich utrwalona linia orzecznicza narusza konstytucyjną ochronę prawa własności. W ocenie RPO wykładnia ta jest niezgodna z art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji RP, a także z art. 1 Protokołu nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Rzecznik wskazuje, że doszło do nieproporcjonalnego ograniczenia prawa własności, a nawet do sytuacji przypominającej częściowe wywłaszczenie bez odszkodowania. W jego ocenie doszło również do naruszenia zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa oraz zasady niedziałania prawa wstecz. Wykładnia Sądu Najwyższego miała bowiem zostać odniesiona do dawnych stanów faktycznych, tworząc nową jakość normatywną poprzez analogię.

RPO przypomina, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2 grudnia 2025 r. (sygn. P 10/16) podzielił zasadniczo jego zastrzeżenia i uznał omawianą wykładnię za niezgodną z Konstytucją. Z kolei w wyroku z 3 grudnia 2025 r. (sygn. SK 17/18) TK stwierdził niekonstytucyjność art. 401[1] k.p.c. w zakresie, w jakim nie przewiduje on możliwości wznowienia postępowania po wydaniu przez TK wyroku o niekonstytucyjności określonego znaczenia aktu normatywnego.

Problem polega jednak na tym, że oba wyroki nie zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw, co rodzi wątpliwości co do ich bezpośredniej skuteczności. Dodatkowo w składach orzekających brały udział osoby, których status budzi kontrowersje, co może wpływać na ocenę mocy prawnej tych rozstrzygnięć.

W konsekwencji – jak podkreśla RPO – nie ma gwarancji, że sądy powszechne uwzględnią te wyroki przy rozpoznawaniu skarg o wznowienie postępowań. Nie można wykluczyć, że część sądów odmówi ich zastosowania.

Rzecznik wskazuje, że obecna sytuacja prawna prowadzi do niepewności i dalszego naruszania zasady zaufania obywateli do państwa. Do jego biura nadal wpływają wnioski osób, które czują się pokrzywdzone orzeczeniami opartymi na kwestionowanej wykładni.

Dlatego Marcin Wiącek zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości o zajęcie stanowiska oraz rozważenie podjęcia działań legislacyjnych, które jednoznacznie uregulują sytuację właścicieli nieruchomości. Celem miałoby być zapewnienie realnej i skutecznej ochrony prawa własności oraz uniknięcie dalszych, długotrwałych i niepewnych postępowań sądowych.

Sprawa może mieć istotne znaczenie dla tysięcy właścicieli gruntów w całej Polsce, zwłaszcza na terenach wiejskich, gdzie infrastruktura przesyłowa od dekad funkcjonuje na prywatnych nieruchomościach.

Powiązane artykuły